"Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych mianowany na czas wojny przez Prezydenta na wniosek Prezesa Rady Ministrów odgrywa kluczową rolę w obronie Rzeczypospolitej Polskiej. Podlega bezpośrednio Prezydentowi, który kieruje tą obroną, we współdziałaniu z Radą Ministrów. W celu odparcia zbrojnej napaści na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej Naczelny Dowódca dowodzi Siłami Zbrojnymi oraz innymi jednostkami organizacyjnymi, podporządkowanymi mu zgodnie z narodowymi planami użycia Sił Zbrojnych do obrony państwa, które to plany zatwierdza Prezydent" - przypomniał gen. Koziej w liście otwartym.

 

"Powinien przygotowywać się do zadań zbrojnych już w czasie pokoju"

 

Koziej przypomniał, że osoba przewidziana do mianowania na stanowisko Naczelnego Dowódcy SZ powinna przygotowywać się do zadań zbrojnych już w czasie pokoju. "Przygotowania te muszą obejmować w szczególności udział w strategicznych grach i ćwiczeniach obronnych, planowaniu użycia Sił Zbrojnych do obrony państwa oraz w przygotowywaniu wojennego systemu dowodzenia Siłami Zbrojnymi, którego organizację i zasady funkcjonowania zawczasu zatwierdza Prezydent" - podkreślał były szef BBN.

 

Były wiceminister resortu obrony przypomniał, że wskazanie osoby do objęcia Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych  jest ustawowym obowiązkiem prezydenta, "wykonywanym na wniosek premiera". (Ustawa o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, art. 5.).

 

"Sytuacja niezwykle ryzykowna"

 

Generał zwrócił uwagę, że "poprzedni Dowódca Operacyjny, który był wskazany jako »kandydat« na to stanowisko, znajduje się od początku roku w rezerwie kadrowej Ministra Obrony Narodowej".

 

"Zgodzicie się Państwo, Panie Prezydencie i Pani Premier, że to jest sytuacja nienormalna i z punktu widzenia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej niezmiernie ryzykowna" podkreślał Koziej w liście.

 

Były szef BBN zwrócił uwagę, że "to niczym nieuzasadnione ryzyko narasta z miesiąca na miesiąc wraz z nasilaniem się i pojawianiem nowych wyzwań i zagrożeń w otoczeniu Polski". Podkreślił przy tym, że zarówno Prezydent, jak i premier zauważają to w swoich wystąpieniach publicznych.

 

Zaapelował w związku z tym o "wykonanie obowiązku ustawowego Przez Pana Prezydenta i Panią Premier i niezwłoczne wskazanie osoby przewidzianej do mianowania na stanowisko Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych w czasie wojny". 

 

"Ryzyko dla bezpieczeństwa. Chyba tylko dziecko może go lekceważyć"

 

Komentując na Twitterze ryzyko dla bezpieczeństwo, o którym wspomniał w liście do władz państwowych Koziej zauważył, że "chyba tylko dziecko lub ignorant może go lekceważyć". (pisownia oryginalna - red.)

polsatnews.pl