Do postrzelenia doszło na jednym z osiedli mieszkaniowych we Wrocławiu. Lokalne media podają, że zanim Adam C. strzelił między nim a Damianem G. doszło do kłótni z powodu próby kradzieży roweru.

 

- Jak ustalono, Adam C., grożąc pozbawieniem życia, oddał z broni palnej małokalibrowej nie mniej niż trzy strzały w kierunku pokrzywdzonego, powodując u Damiana G. obrażenia w postaci rany postrzałowej jamy brzusznej z uszkodzeniem pęcherza moczowego" - powiedziała rzeczniczka prokuratury okręgowej Małgorzata Klaus.

 

Adam C. nie przyznał się do winy

 

Z opinii biegłych wynika, że obrażenia spowodowały ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu.

 

Adam C. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. - Złożył wyjaśnienia pozostające w rażącej sprzeczności z zebranym w sprawie materiałem dowodowym - zaznaczyła rzeczniczka. Sprawcy grozi kara nie mniejsza niż 8 lat więzienia, a nawet kara dożywocia.

 

Prokuratura nie informuje o szczegółach śledztwa i motywach czynu.

  

polsatnews.pl