Deklaracja o przyszłości UE przyjęta przez parlamentarny zespół

Polska
Deklaracja o przyszłości UE przyjęta przez parlamentarny zespół
Polsat News

Chcemy pokazać, że Unia Europejska jest czymś więcej niż tylko wspólnym rynkiem; jest wspólnotą wartości, jest podstawą bezpieczeństwa - powiedział w środę poseł Adam Szłapka (N), informując o przyjęciu przez parlamentarny zespół ds. przyszłości UE deklaracji w tej sprawie

W prace zespołu ds. przyszłości Unii zaangażowani są posłowie klubów PO, Nowoczesnej, PSL oraz Jacek Protasiewicz z koła poselskiego Unii Europejskich Demokratów.

 

Podkreślenie wspólnoty wartości

 

Poseł Nowoczesnej poinformował na konferencji w Sejmie, że zespół, któremu przewodniczy, przyjął wspólną deklarację o przyszłości UE z okazji 60. rocznicy Traktatów Rzymskich.

 

- Chcemy pokazać, że w sprawach fundamentalnych potrafimy mówić jednym głosem. Chcemy też pokazać, że Unia Europejska jest dla nas czymś więcej niż tylko wspólnym rynkiem - jest wspólnotą wartości, jest podstawą naszego bezpieczeństwa - podkreślił Adam Szłapka.

 

Powiedział, że zespołowi zależy, aby jego manifest był podstawą do wspólnej deklaracji, która będzie przyjęta przez Sejm. Dodał, że w środę przyjęty dokument będzie "dyskutowany" na posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Unii Europejskiej.

 

Deklaracja "proeuropejska"

 

Polityk PO Rafał Trzaskowski ocenił, że PiS "przede wszystkim (...) skupia się na tym, że z kryzysu trzeba wyciągać wnioski".

 

- My tego nie kwestionujemy, ale nasza deklaracja idzie w zupełnie innym kierunku. Nasz projekt uchwały (...) mówi przede wszystkim o tym, że Polska powinna być w samym środku procesu podejmowania decyzji, że nasze miejsce jest w środku Unii Europejskiej - podkreślał poseł Platformy.

 

- My nie jesteśmy od tego, żeby kontestować integrację, tak jak to robi Prawo i Sprawiedliwość, tylko żeby być konstruktywnym graczem w Unii Europejskiej - ocenił Trzaskowski. Podkreślił, że przyjęta przez zespół deklaracja jest "bardzo proeuropejska".

 

- Chcielibyśmy, żeby rząd Polski pojechał tam (na szczyt w Rzymie) wzmocniony uchwałą całego Sejmu, która będzie uchwałą proeuropejską, (...) która mówi o tym, że trzeba budować i wzmacniać Unię Europejską, wyciągając oczywiście wnioski z tego, co się w tej chwili w Unii dzieje" - mówił Trzaskowski.

 

W przyjętym przez zespół dokumencie czytamy, że "wielowymiarowy kryzys w Unii Europejskiej w ostatnich latach stworzył ryzyko dezintegracji Europy".

 

Według posłów, w siłę rośnie populizm, nacjonalizm, protekcjonizm. Z kolei "wartość współpracy państw w duchu solidarności i kompromisu, wydaje się mniej oczywista, a instytucje europejskie oskarżane są o nieskuteczność w radzeniu sobie z kryzysami i nadmierną ingerencję w działania państw członkowskich".

 

Kryzys zaufania między "obywatelami, instytucjami, państwami"

 

Zdaniem twórców deklaracji, UE "potrzebuje dzisiaj obrońców", a jej naprawa i odnowienie "wymagają właściwej diagnozy". Posłowie przekonują, że kryzys w Unii nie jest kryzysem samej integracji, ani nie wynika z wadliwego działania instytucji europejskich. "Unia Europejska nie jest bowiem niczym więcej, niż jej państwa członkowskie chcą, aby była" - podkreślono.

 

Według posłów, to kryzys finansowy w strefie euro, migracyjny i bezpieczeństwa w najbliższym sąsiedztwie UE doprowadziły do "kryzysu solidarności i zaufania pomiędzy obywatelami, instytucjami i państwami". Przełożyło się to - jak uważają politycy - na zakwestionowanie celu jak najściślejszej integracji w ramach Unii.

 

W deklaracji wyrażono także żal z powodu decyzji Wielkiej Brytanii o opuszczeniu UE. "Będzie to miało dalekosiężne negatywne konsekwencje zarówno dla Wielkiej Brytanii, jak i dla UE" - ocenili tworzący zespół posłowie N, PO, PSL i koło UED.

 

"Unia Europejska jest na rozdrożu. Od naszej odpowiedzi na najważniejsze wyzwania zależy los przyszłych pokoleń. Jako Europejczycy związani jesteśmy wspólnotą losu. Od wybranej ścieżki integracji zależy teraz powodzenie kontynentu i jego rola w globalnym świecie" - napisali. Posłowie dodali, iż "fakt, że istnieją różne wizje przyszłego kształtu integracji, a nawet różne wizje podziału kompetencji pomiędzy UE a państwa członkowskie, nie może przesłaniać wartości integracji samej w sobie".

 

Potrzeba zmian w ordynacji wyborczej

 

Zdaniem posłów, UE wymaga jednak w przyszłości pewnych zmian instytucjonalnych. Wskazali m.in. na potrzebę wzmocnienia roli parlamentów narodowych, na zwiększenie uczestnictwa parlamentarzystów narodowych w pracach Parlamentu Europejskiego oraz na ujednolicenie ordynacji wyborczej do PE i przeprowadzanie wyborów do niego we wszystkich państwach członkowskich w tym samym dniu.

 

Politycy podkreślili, że UE i jej wartości są dla nich "częścią wewnętrznego systemu politycznego, gospodarczego i społecznego". "Unia jest nie tylko związkiem państw, które współdziałają ze sobą. Jest Unią obywatelską, bo to Obywatele dają Europie mandat do działania. Jest wreszcie sposobem życia i funkcjonowania w globalnej rzeczywistości. Wierzymy, że ten mandat się nie zdezaktualizował. Musimy tylko na różnych poziomach go odnowić i skutecznie odpowiedzieć na troski Europejczyków" - stwierdzono w deklaracji.

 

W sobotę w Rzymie na uroczystym szczycie z okazji 60. rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich, które zapoczątkowały integrację europejską, ma zostać przyjęta Deklaracja Rzymska. Ma ona wyznaczyć kierunek dla UE 27 państw - bez Wielkiej Brytanii przygotowującej się do opuszczenia Wspólnoty - na najbliższa dekadę.

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze