Zdarzenie miało miejsce w ubiegły czwartek, ale dopiero w poniedziałek kujawsko-pomorska policja ujawniła sprawę. 

 

Kierowca jechał pod prąd autostradą A1 aż do zajazdu na drogę S10, gdzie zawrócił na autostradzie, aby skręcić w stronę Bydgoszczy.


Właśnie na trasie S10 zatrzymali go policjanci z toruńskiej drogówki.


Kierowcy może grozić wysoka grzywna, punkty karne i zakaz prowadzenia pojazdów za sprowadzenie zagrożenia w ruchu drogowym.


polsatnews.pl