Gra w poszczególnych krajach ma różne nazwy, znana jest m.in. jako "Blue Whale Challenge". Jej uczestnik podaje swój numer telefonu, na który przez 50 dni otrzymuje określone zadania do wykonania, głównie polegające na zadawaniu sobie bólu. Prowadzony jest przez "opiekuna". Ostatnie zadanie to skok z dachu budynku.

 

Jak informuje Kuratorium Oświaty w Szczecinie, gra jest popularna wśród dzieci w wieku od 10 do 15 lat. Z jej powodu odebrało sobie życie blisko 200 dzieci w Rosji i na Ukrainie.

 

Internauci ostrzegają

 

O tym, że gra trafiła do Polski zaalarmowali nas internauci. "Tę sprawę trzeba poruszyć, "Na Facebook'u dużo osób pisze, że bardzo by chciało w nią zagrać" - ostrzegali. Przesłali nam m.in. pełną listę zadań dla graczy w "niebieskim wielorybie", która krąży w sieci wśród polskich nastolatków.

 

Gracz, oprócz samookaleczania, nakłaniany jest m.in. do wstawania wcześniej rano i wchodzenia na krawędzie wysokich budynków, słuchania psychodelicznej muzyki i oglądania filmów z treściami sadystycznymi.

 

Facebookowy profil, o którym pisali nam internauci, został usunięty przez administratorów fb. Istnieje jeszcze grupa zamknięta, której założyciele deklarują w opisie, że "powstała w celach humorystycznych i nie popierają tej głupiej gry". Do grupy należy blisko 1000 młodych osób.

 

Trzy samookaleczenia w Szczecinie

 

O pierwszych przypadkach samookaleczenia w Polsce, które mogą być związane z tą grą, poinformowała w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prok. Małgorzata Wojciechowicz.

 

- Śledztwo wszczęto w ostatnich dniach po zawiadomieniu dyrektora jednej z zachodniopomorskich szkół. Postępowanie dotyczy trzech przypadków samookaleczeń, których dokonali szczecińscy uczniowie pod wpływem internetowej gry - powiedziała rzecznik.

 

Chodzi o uczniów szkół podstawowych.

 

Śledczy zwrócili się do Kuratorium Oświaty w Szczecinie z prośbą o przekazania informacji do wszystkich placówek oświatowych o zagrożeniach, jakie płyną z gry w "niebieskiego wieloryba" - powiedziała prok. Wojciechowicz.

 

Policja w szkołach

 

Policja podjęła w tej sprawie działania o charakterze profilaktycznym.

 

- Planujemy cykl rozmów z pedagogami i psychologami ze szkół oraz ośrodków szkolno-wychowawczych na terenie całego Pomorza Zachodniego. Organizowane będą także spotkania z rodzicami uczniów na temat zagrożeń płynących z gier internetowych – poinformował Przemysław Kimon, rzecznik zachodniopomorskiej policji.

 

Zachodniopomorski Kurator Oświaty wysłała oświadczenie do szkół i Poradni Psychologiczno-Pedagogicznych w województwie, w którym "z wielkim niepokojem przekazał informację, otrzymaną z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie o stwierdzonych wśród uczniów zachodniopomorskich szkół przypadkach samookaleczeń pod wpływem gry - "Niebieski wieloryb". Gra powstała w Rosji i jest aktualnie coraz bardziej popularna wśród dzieci w wieku od 10 do 15 lat."

 

"W Rosji i na Ukrainie w ostatnim czasie samobójstwo w tych okolicznościach popełniło blisko 200 dzieci. Niestety, można spodziewać się, iż gra będzie docierać do coraz większej liczby dzieci, które są podatne na tego rodzaju manipulacje. W związku z powyższym proszę o niezwłoczne podjęcie stosownych działań służących zapoznaniu nauczycieli, uczniów i rodziców z zagrożeniem, jakie wiąże się z ww. grą" -  głosi treść oświadczenia.

 

Sprawę bada prokuratura, analizuje RPD

 

Jak poinformowała w piątkowym komunikacie Prokuratura Krajowa wystąpienie prok. Sieraka do minister edukacji narodowej wystosowano "z uwagi na dobro dzieci".

 

Rzeczniczka prasowa MEN Anna Ostrowska potwierdziła, że do resortu wpłynęło pismo z Prokuratury Krajowej.

 

- W związku z nim wystosowaliśmy dziś list do MSWiA oraz Ministerstwa Cyfryzacji, w którym zwróciliśmy się o pomoc w podjęciu stosownych działań na rzecz zablokowania stron internetowych, na których znajduje się gra internetowa stanowiąca potencjalne zagrożenie dla małoletnich - poinformowała. Podała także, że w poniedziałek szkoły otrzymają list, w którym MEN prosi o uwrażliwienie rodziców na kwestię związaną z bezpieczeństwem w sieci oraz korzystaniem z gier komputerowych i wideo stanowiących potencjalne zagrożenie dla prawidłowego rozwoju dzieci. MEN w liście apeluje do rodziców, żeby zwracali uwagę na to, w co grają ich dzieci. MEN podaje też numery telefonów, pod którymi rodzice mogą otrzymać pomoc.

 

- Dodatkowo minister Anna Zalewska powołuje zespół, którego zadaniem będą działania profilaktyczne w zakresie cyberbezpieczeństwa małoletnich uczniów. Kwestie bezpieczeństwa w korzystaniu z zasobów internetu są dla nas niezwykle istotne - dodała Ostrowska.

 

Sprawę analizuje także Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak.

 

polsatnews.pl, PAP, gs24.pl