- Jej stan lekarze określają jako ciężki, ale stabilny. Na miejscu jest mąż zawodniczki. Na razie nic więcej nie mogę przekazać. Za wcześnie też mówić o tym, czy zostanie przetransportowana do Polski - poinformował rzecznik prasowy dwukrotnej olimpijki Jacek Będkowski.

 

28-letnia Riemen-Żerebecka upadła w trakcie czwartkowego treningu. Została przetransportowana helikopterem do Grenady.

 

Miała być jedyną reprezentantką

 

Z jej występem w Sierra Nevadzie związane były spore nadzieje, gdyż od lat należy do światowej czołówki. W igrzyskach w Vancouver (2010) zajęła 16. miejsce, a w Soczi (2014) - 15. W mistrzostwach globu była szósta w 2011 roku, dziesiąta w 2013 i dwunasta dwa lata temu. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2016/17 uplasowała się na ósmej pozycji.

 

W MŚ w narciarstwie dowolnym miała być jedyną reprezentantką Polski.

 

PAP