Ogólnopolską akcję liczenia osób bezdomnych przeprowadza się co dwa lata, zimą. W nocy z 8 na 9 lutego br. przeprowadzono ją po raz czwarty, akcja koordynowana była przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W czwartek zaprezentowano jej wyniki.

 

Jak poinformowała minister Elżbieta Rafalska, w porównaniu z badaniem przeprowadzonym w 2015 r., liczba osób bezdomnych zmalała o 2 753 osoby. W tym roku w momencie realizacji badania zdiagnozowano 33 408 osób bezdomnych, z czego 83,55 proc. stanowili mężczyźni (27 911 osób), natomiast 16,45 proc. - kobiety (5 497 osób).

 

"Cieszy nas spadek liczby bezdomnych"

 

- Niezwykle nas cieszy spadek liczby bezdomnych, ale ciągle dostrzegamy poważny problem tych osób, które w bezdomności pozostają - powiedziała.

 

Jej zdaniem na zmniejszenie liczby bezdomnych mogła mieć wpływ poprawiająca się sytuacja na rynku pracy. "Eksmisja, wymeldowanie i konflikty rodzinne często były związane z tym, że takie osoby długo pozostawały bezrobotne - w związku z tym narastały konflikty. Eksmisje były powodowane tym, że nie regulowano czynszów" - wyjaśniała.

 

Szefowa MRPiPS poinformowała, że podczas sezonu zimowego 2016/17 z wychłodzenia zmarło 110 osób. "Wśród tych osób, które zmarły nie można mówić, że to są wszystkie osoby bezdomne. 40 proc. z nich stanowiły osoby bezdomne. Pozostałe przypadki to inne przyczyny, niezwiązane z bezdomnością" - mówiła.

 

Zwróciła uwagę, że polityka przeciwdziałania bezdomności jest realizowana nie tylko przez rząd. "Jest to też zadanie własne samorządów. Zadanie, które często prowadzone jest przez organizacje pozarządowe, fundacje, które prowadzą noclegownie, schroniska, ogrzewalnie" - podkreśliła Rafalska.

 

Oszacowanie zjawiska

 

Podziękowała za sprawne przeprowadzenie badania m.in. wojewodom, pracownikom policji, straży gminnej i miejskiej, pracownikom ośrodków pomocy społecznej, pracownikom placówek noclegowych oraz wolontariuszom. - Bez ich zaangażowania i wsparcia byłoby dużo trudniej przeprowadzić badanie i dotrzeć do wszystkich miejsc, w których przebywają osoby bezdomne - mówiła minister.

 

Wiceminister Elżbieta Bojanowska zwróciła uwagę, że celem liczenia bezdomnych jest oszacowanie tego zjawiska. - Po to, by można było skutecznie prowadzić politykę publiczną, i tą na szczeblu rządowym i na samorządowym - mówiła.

 

Jak dodała, badanie przeprowadzono m.in. noclegowniach, w schroniskach dla osób bezdomnych, w domach dla matek z małoletnimi dziećmi, ośrodkach interwencji kryzysowej, hospicjach, zakładach karnych, izbach wytrzeźwień, domach działkowych.

 

Najwięcej bezdomnych jest na Mazowszu

 

Najwięcej osób bezdomnych przebywa w województwie mazowieckim (4 785 osób), śląskim (4 782 osoby) i pomorskim (3 319 osób). Najmniej osób bezdomnych jest natomiast w województwie podlaskim (693 osoby), świętokrzyskim (762 osoby) oraz lubuskim (886 osób).

 

W porównaniu z rokiem 2015 liczba osób bezdomnych w województwach uległa zmianie. Wzrosła osób bezdomnych m.in. w woj. śląskim (o 367 osób), mazowieckim (o 159 osób) i małopolskim (o 112 osób), natomiast znacznie mniej stwierdzono w szczególności w woj. kujawsko-pomorskim (o 2 122 osoby) i zachodniopomorskim (o 452 osoby). Liczba osób bezdomnych w pozostałych województwach plasowała się na zbliżonym poziomie jak w dwa lata wcześniej.

 

Badanie pokazało, że 80,52 proc. osób bezdomnych (26 900) przebywało w placówkach instytucjonalnych, a 19,5 proc. (6 508) - poza placówkami.

 

Główne przyczyny bezdomności

 

Główne przyczyny bezdomności, które wskazały osoby bezdomne, to eksmisja, wymeldowanie (45 proc.) oraz konflikt rodzinny (36,39 proc.); w dalszej kolejności znalazły się: uzależnienie (29,2 proc) i brak pracy (17,3 proc.).

 

Najwięcej osób bezdomnych miało 41-60 lat (16 029); jeśli chodzi o wykształcenie, dominuje zawodowe (42,71 proc.) i podstawowe (32,01 proc.); najmniej jest osób z wykształceniem wyższym (2,11 proc).

 

Wśród osób bezdomnych najbardziej liczną grupę stanowiły osoby pozostające w stanie bezdomności przez okres do 2 lat (26,47 proc.), niewiele mniej było osób pozostających w stanie bezdomności od 6 do 10 lat (25,14 proc.).

 

Najczęstszym źródłem dochodu wśród osób objętych badaniem jest zasiłek z pomocy społecznej (36,65 proc.) oraz zbieractwo (12,73 proc.). Znaczącą grupę stanowią osoby, które w ogóle nie posiadają dochodu (16,99 proc.).

 

PAP