W Brukseli na rozpoczynającym się w czwartek po południu szczycie UE ma być omawiana kwestia przedłużenia kadencji obecnego szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. Polski rząd zgłosił kandydaturę europosła Jacka Saryusz-Wolskiego; to jedyny kontrkandydat obecnie urzędującego szefa RE.

 

Jak poinformował szef kancelarii Orbana, Janos Lazar, premier Węgier próbował w ostatnim czasie doprowadzić do kompromisu między Polską i członkami Rady Europejskiej, ale nie przyniosło to rezultatu. Wobec tego - jak powiedział - węgierskie partie rządzące będą wierne zobowiązaniom wynikającym z członkostwa w Europejskiej Partii Ludowej, mimo że rozumieją problem Polaków związany z wysunięciem kandydatury na szefa Rady.

 

O deklaracji Orbana mówił też lider Platformy Grzegorz Schetyna, który spotkał się w czwartek na marginesie szczytu europejskich chadeków z kanclerz Angelą Merkel, przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Antonio Tajanim oraz szefem węgierskiego rządu.

 

Jak relacjonował dziennikarzom Schetyna, Orban przekazał mu, że "będzie wsparcie dla Donalda Tuska". Węgierski Fidesz, któremu przewodzi Orban, jest w tej samej rodzinie politycznej co PO - Europejskiej Partii Ludowej.

 

  

Poparcie innych ugrupowań

 

Zdaniem Schetyny Tusk ma też poparcie innych europejskich ugrupowań politycznych. "On jest kandydatem większości plus (...). Czy socjaliści, czy chadecy, czy konserwatyści, czy liberałowie wiedzą, że jest ważną osobą i ważnym podmiotem łączącym Europę i tak naprawdę gwarancją, że będzie skuteczny opór przeciwko temu, czego wszyscy się boimy, czyli Europy różnych prędkości" - zaznaczył szef PO.

 

Jego zdaniem polski rząd jest "izolowany" i "nierozumiany" w kwestii sprzeciwu wobec Tuska. Jak podkreślił, był proszony przez polityków europejskich o wytłumaczenie motywacji rządzących w Warszawie oraz będącego do poniedziałku wiceszefem EPL byłego europosła PO Jacka Saryusz-Wolskiego, który został kontrkandydatem Tuska.

 

- Trudno to wytłumaczyć, trudno to opisać - ubolewał.

 

Wybór przewodniczącego pierwszym punktem obrad

 

Wyraził nadzieję, że w czwartek po południu zacznie się nowa epoka w polityce europejskiej prowadzonej przez polskie władze.

 

- Zależałoby mi, żeby premier (Beata) Szydło czuła odpowiedzialność tej chwili i zachowała się dziś po prostu przyzwoicie na tym głosowaniu. Ciągle w to wierzę - oświadczył Schetyna.

 

Na rozpoczynającym się w czwartek po południu szczycie UE w Brukseli kwestia przedłużenia kadencji obecnego szefa Rady Europejskiej ma być pierwszym formalnym punktem obrad. Wcześniej przywódcy "28" spotkają się z przewodniczącym europarlamentu. Konferencja prasowa zaplanowana jest po godz. 18.

 

PAP,  Fot.EPA/STEPHANIE LECOCQ