Jeden taki pojazd kosztuje 250 tys. dolarów, czyli ok. 1 mln złotych. Może pomieścić 12 pasażerów i dzięki specjalnej, wysuwanej platformie jest przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.

 

W autobusie nie ma kierowcy, są za to czujniki, kamery, lasery, radary i system GPS. Dzięki najnowszej technologii autonomiczny pojazd może poruszać się samodzielnie.

 

To jak szybko tego rodzaju autobusy pojawią się na drogach publicznych, zależeć będzie od tempa wprowadzania zmian w przepisach o ruchu drogowym. Pojazdy są gotowe. Kwestią kluczową pozostaje zaufanie ludzi i poczucie bezpieczeństwa.

 

Autonomiczne autobusy testowane w San Ramon jeżdżą na razie bez pasażerów. Działają na baterii, która wytrzymuje 14 godzin; po tym czasie niezbędne jest ładowanie akumulatorów.

 

Jeśli wyniki testów będą pomyślne, być może już pod koniec tego roku lub na początku przyszłego do autobusów wsiądą pracownicy tutejszego parku biznesowego. Będą mogli dojechać nim np. z odległego parkingu przed drzwi swojego biurowca.

 

polsatnews.pl