Jak poinformowała rzeczniczka warszawskiego sądu okręgowego Ewa Leszczyńska-Furtak, w poniedziałek aresztowanych zostało dwóch funkcjonariuszy i funkcjonariuszka.

 

- Sąd podzielił stanowisko prokuratora, iż ze względu na wagę uzasadnionego zarzutu oraz relacje koleżeńskie między współpodejrzanymi i świadkami, funkcjonującymi w dość hermetycznym środowisku, istnieje realna obawa matactwa i utrudniania postępowania poprzez wpływanie na treść dowodów, uniemożliwiająca tym samym wszechstronne wyjaśnienie okoliczności sprawy - wyjaśniła.

 

Dodała, że sąd motywował zastosowanie środka izolacyjnego również tym, że podejrzani mogą próbować zacierać dowody przestępstwa poprzez "ukrycie przedmiotu przywłaszczenia".

 

Zarzuty niedopełnienia obowiązków oraz utrudniania postępowania karnego usłyszał w tej sprawie naczelnik Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Ekonomicznej Zarządu CBŚP w Warszawie oraz jego dwaj zastępcy - poinformował rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie Michał Dziekański.

 

Mieli przywłaszczyć sobie perfumy, ubrania i zegarki

 

Śledztwo dotyczy - jak informowała warszawska prokuratura okręgowa - przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez funkcjonariuszy warszawskiego zarządu CBŚP. W piątek i sobotę kilkunastu z nich zostało zatrzymanych przez Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji.

 

13 policjantów usłyszało zarzuty przekroczenia uprawnień i przywłaszczenia mienia w postaci zabezpieczonych perfum, ubrań i zegarków. Ich szefowie: naczelnik Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Ekonomicznej Zarządu CBŚP w Warszawie oraz jego dwaj zastępcy - zarzuty niedopełnienia obowiązków oraz utrudniania postępowania karnego.

 

Prokuratura wystąpiła w sumie z pięcioma wnioskami o areszt. Uzasadniono je "grożącą surową karą oraz obawą matactwa". W przypadku pozostałych podejrzanych zastosowano dozory policji, zakaz kontaktu z policjantami związanymi ze sprawą, a także zawieszono ich w czynnościach służbowych.

 

Czterech policjantów zostało już zwolnionych

 

Czterech z policjantów - tych, których zatrzymano jeszcze w piątek - wydalono już ze służby. Jak poinformowała rzeczniczka CBŚP kom. Agnieszka Hamelusz ze stanowisk kierowniczych odwołano też stojących pod zarzutami naczelnika warszawskiego zarządu CBŚP i kierownictwo wydziału, który prowadził akcję - naczelnika z dwoma zastępcami.

 

W lutym funkcjonariusze CBŚP rozbili 28-osobową zorganizowaną grupę przestępczą podrabiającą markowe kosmetyki i odzież. Jak wówczas informowano, zabezpieczono - tylko jeśli chodzi o perfumy - towar wartości ponad 10 mln zł.

 

Do zatrzymań doszło jednocześnie w 26 miejscach powiatu pruszkowskiego i grodziskiego. Do pierwszego zatrzymania doszło podczas przeładunku towaru, kiedy to policjanci zatrzymali kuriera i osoby zajmujące się handlem podrobionym towarem. W Milanówku policjanci zlikwidowali nielegalną rozlewnię perfum.

 

PAP