Do wypadku doszło po południu. Polak spadł z wysokości 150 metrów na Ostrym Szczycie w słowackich Tatrach Wysokich.

 

Ze względu na wiatr osiągający na szczytach 150 km/h, nie było możliwości, aby na miejsce doleciał śmigłowiec. Jako pierwsi na miejsce dotarli pieszo ratownicy ze schroniska Zbójnicka Chata. Udzielili oni mężczyźnie pierwszej pomocy oraz rozpoczęli jego transport na Hrebienok, dokąd kursuje kolej ze Starego Smokovca i gdzie znajduje się centrum turystyczne. Stamtąd Polaka zabrała karetka pogotowia. Mężczyzna był w stanie krytycznym.

 

Kolejna grupa ratowników pomogła drugiemu Polakowi, który pozostał uwięziony w skalnej ścianie. Ratownicy sprowadzili 18-latka na dół do schroniska Rainerova Chata.

 

To drugi incydent z udziałem polskich taterników w ostatnich dniach. W piątek wieczorem w rejonie Doliny Małej Zimnej Wody w Tatrach Słowackich zginął 21-letni taternik z Polski. Mężczyzna spadł z wysokości około 150 metrów w skalisty teren, doznając przy tym śmiertelnych obrażeń.

 

polsatnews.pl, hzs.sk