Do tych wniosków badacze doszli dzięki dwóm badaniom, w których przeanalizowali sposób, w jaki doskonalą swoje umiejętności gracze grający w dwie gry z trybem rywalizacyjnym: "Halo: Reach" oraz "StarCraft 2". Celem naukowców było znalezienie najskuteczniejszej praktykowanej przez graczy metody doskonalenia umiejętności.


Główny autor badań Jeff Huang podkreślił, że dane pochodzące z gier rozgrywanych przez internet są dla badaczy niezwykle interesujące: jest ich dużo, są dokładne, a do tego pochodzą z prawdziwych interakcji.  - Daje nam to możliwość obserwowania wzorców zachowań wielu ludzi przez długi okres czasu - w sposób, jakiego nie da się tego osiągnąć w laboratorium - dodał.


Trenować często, ale nie za często


W przypadku "Halo: Reach" naukowcy mieli do dyspozycji dane z około 3,2 mln "rozgrywek" zrealizowanych w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy od premiery gry. Poszukiwali w nich odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób poszczególni gracze, którzy zaczynali na takim samym poziomie znajomości gry,  z upływem czasu doskonalili swoje umiejętności.


Okazało się, że choć największy wzrost poziomu umiejętności odnotowano u osób rozgrywających największą liczbę meczów na tydzień (ponad 64) - to częste granie wcale nie było najskuteczniejszą metodą doskonalenia zdolności. Największy wzrost umiejętności z meczu na mecz zaobserwowano u graczy, którzy rozgrywali od czterech do ośmiu meczy tygodniowo.


Jak wyjaśnia Huang, to pozwala sądzić, że najskuteczniej poziom umiejętności podnosi regularne ich ćwiczenie - powinniśmy jednak uważać, żeby nie było to zbyt intensywne. O ile przerwy pomiędzy ćwiczeniami nie są zbyt długie, są one być kluczem do szybkiego wzrostu poziomu umiejętności.
 

Ważna też rozgrzewka


Z kolei badanie gry "StarCraft 2" skupia się na analizie stylu gry najlepszych graczy. Podobnie jak w przypadku innych gier strategicznych, kluczem do zwycięstwa w "StarCraft 2" jest kontrolowanie nawet kilkuset jednostek przez całą rozgrywkę. Tym, co wyróżnia najlepszych graczy, jest stosowanie skrótów klawiaturowych, które automatyzują wydawanie większości poleceń. Dzięki temu podczas typowego meczu potrafią oni wykonywać nawet 200 akcji na minutę.


Z przeprowadzonej analizy wynika, że najlepsi gracze mają swoisty rytuał: choć w początkowych minutach rozgrywki na planszy nie ma jeszcze wielu jednostek, to jednak wykonują charakterystyczne dla siebie kombinacje skrótów klawiaturowych, często wydając w ten sposób nic nie znaczące polecenia.


Huang wyjaśnia, że jest to swoista rozgrzewka: gracze przyzwyczajają się w ten sposób do procedur, których będą potrzebować w późniejszej grze. Jak dodaje, obserwacja ta może pomóc osobom, które zawodowo muszą zwracać uwagę na wiele rzeczy równocześnie.


- Dobrym przykładem są tutaj kontrolerzy lotów - stwierdza Huang. Dodaje, że dobrym pomysłem może być poświęcenie przez nich kilku chwil przed rozpoczęciem zmiany na powtórzenie najważniejszych gestów.


"Przesłaniem płynącym z obydwu badań jest sugestia, by ćwiczyć swoje umiejętności konsekwentnie i poświęcać czas na rozgrzewkę" - podkreślają autorzy badania. Ich wnioski mogą się przydać nie tylko w grach, ale także np. przy nauce języków obcych czy opanowywaniu komputerowych programów użytkowych,  potrzebnych w pracy.

 

naukawpolsce.pap.pl