Grupa 50 parlamentarzystów PiS wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o stwierdzenie zgodności przepisów, na podstawie których Małgorzata Gersdorf została powołana na funkcję pierwsza prezes Sągu Najwyższego - poinformował na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie Mularczyk.

 

- Wszystkie organy w Polsce powinny działać na podstawie konstytucji RP. Również obejmuje to taką instytucję jak Sąd Najwyższy. Dokonaliśmy analizy, kwerendy przepisów prawa, na podstawie którego działa wymiar sprawiedliwości, a także Sąd Najwyższy. Ku naszemu zdumieniu znaleźliśmy tam przepisy i rozwiązania, które w naszej ocenie budzą bardzo poważne wątpliwości z punktu widzenia zgodności wyboru prezesa Sądu Najwyższego z artykułami w konstytucji, a w szczególności z art. 183 konstytucji - podkreślił poseł PiS.

 

Jak dodał, wątpliwość konstytucyjna dotyczy procedury wyboru prezesa SN przez Zgromadzenie Ogólne sędziów SN, a także samego aktu przedstawienia kandydatów na prezesa SN prezydentowi.

 

"Niezgodne z konstytucją"

 

Według niego wątpliwości budzi po pierwsze to, "że aktem prawa wewnętrznego SN, który dotyczy relacji wewnętrznych dokonuje się wyboru w formie głosowania dwóch kandydatów, a następnie w takim trybie przedstawia się ich prezydentowi".

 

- To oznacza, że aktem prawa wewnętrznego, aktem niepublikowanym w Dzienniku Ustaw, czy też w Monitorze Polskim, przedstawia się innemu organowi władzy, a mianowicie prezydentowi dwóch kandydatów, których on powinien zaakceptować wybierając jednego z nich - powiedział poseł PiS. Jak ocenił jest to niezgodne z art. 183 konstytucji.

 

- Ponadto uważamy, że procedura wyboru prezesa SN powinna się odbywać w trybie ustawowym. To ustawa o SN powinna decydować, w jakim trybie i na jakich zasadach dokonywany jest wybór prezesa SN - podkreślił poseł.

 

Kolejną wątpliwą kwestią - mówił Mularczyk - jest brak uchwały przez Zgromadzenie Ogólne SN o wyborze prezesa SN.

 

PAP