Przypomniał, że ustawa o SN obowiązuje od 2002 r. Jak mówił Laskowski wynika z niej, że Zgromadzenie Ogólne sędziów SN dokonuje wyboru dwóch kandydatów na stanowisko I prezesa SN i przedstawia te kandydatury prezydentowi. Dodał, że taki sam zapis znalazł się w regulaminie SN opublikowanym w Monitorze Polskim i wydanym na podstawie ustawy o SN. - Na podstawie tego regulaminu i tej ustawy wydany został nasz regulamin (...), co do szczegółowego trybu przeprowadzenie wyboru tych kandydatów - powiedział rzecznik SN.

 

- Ani z ustawy (o Sądzie Najwyższym - red.), ani z regulaminu, tego opublikowanego w Monitorze Polskim, nie wynika obowiązek przedstawienia uchwały. Nie bardzo rozumiem sens tego drugiego kroku, który właściwie sprowadzałby się do potwierdzenia pierwszego i to przez te same osoby, które głosowały - dodał.

 

- W mojej ocenie tam żadnego błędu prawnego nie ma. Wystarczy dokonać wyboru. Zgromadzenie wydaje swoje stanowisko poprzez głosowanie. Wszelkie ciała kolegialne muszą tak wyrażać swoje stanowiska. I tak się stało - powiedział sędzia Laskowski.

 

W czwartek poseł PiS Arkadiusz Mularczyk poinformował, ze grupa 50 parlamentarzystów tej partii wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie przepisów, na podstawie których na funkcję pierwszego prezesa Sądu Najwyższego została powołana Małgorzata Gersdorf. Według Mularczyka istnieją poważne wątpliwości co do ich zgodności z konstytucją, chodzi o procedurę wyboru I prezesa SN przez Zgromadzenie Ogólne sędziów SN, a także sam akt przedstawienia kandydatów na prezydentowi.

 

PAP