VAT największym problemem polskiego systemu finansowego - oceniają eksperci

Biznes
VAT największym problemem polskiego systemu finansowego - oceniają eksperci
pixabay.com/public domain

Kluczowym problemem polskiego systemu finansowego jest VAT - ocenili w środę eksperci Warsaw Enterprise Institute. Postulują m.in. zmianę wynagradzania urzędników skarbowych, szybsze zwroty podatku i wprowadzenie kuratorów nadzorujących zabezpieczony majątek firm.

Podczas spotkania z dziennikarzami zaprezentowano raport poświęcony problemom w VAT. Ekspert WEI Jakub Bińkowski mówił o krytycznej ocenie polskiego systemu podatkowego, zwracając uwagę, że najbardziej problematycznym podatkiem jest właśnie VAT. Wskazał, że dzieje się tak ze względu na niedoskonałe przepisy oraz konstrukcję tego podatku: m.in. mnogość stawek i regulacje dotyczące powstania momentu obowiązku podatkowego.

 

Pierwszy wskazany przez Bińkowskiego problem dotyczy organizacji pracy organów podatkowych i kryteriów oceny pracy pracowników fiskusa. - Mamy do czynienia z z sytuacją, w której głównym branym pod uwagę kryterium (wynagradzania - PAP) jest wysokość ustalanych nieprawidłowości. W związku z tym urzędnikom opłaca się dokonywać ustaleń na jak największą kwotę, ponieważ od tego zależy ich późniejsza ocena - mówił. Jego zdaniem generuje to potencjał do patologii i nadużyć.

 

Nieskuteczność w ściganiu podatników

 

Ekspert zwrócił uwagę, że w 2014 roku ustalono nieprawidłowości na ponad 10,5 mld zł, jednak z kwoty tej uzyskano zaledwie 410 mln zł. Według niego oznacza to, że należności ściąga się nieskutecznie, albo zostały one zawyżone. WEI postuluje więc, by pracowników fiskusa premiować za rzetelność podatników, co wymuszałoby współpracę organów podatkowych z nimi.

 

Bińkowski ocenił, że bolączką systemu VAT jest też masowe i długotrwałe wstrzymywanie zwrotów podatku. - Duże sumy wchodzące w grę mają istotny wpływ na stabilność finansową przedsiębiorstw i ich płynność - wyjaśnił. Raport podaje kilka przypadków spraw firm borykających się z wstrzymywanymi zwrotami VAT. Ekspert proponuje, jak określił, "dość radykalne rozwiązanie". Chodzi o to, by przepisy mówiły, iż w ciągu trzech miesięcy od wstrzymania zwrotu VAT powinna zostać wydana decyzja, która mogłaby być zaskarżona do sądu.

 

Trzecim problemem, na który zwrócono uwagę w raporcie, jest przerzucanie odpowiedzialności za oszustwa na legalnie działających podatników. Bińkowski wskazał na przepisy o odpowiedzialności solidarnej, która powoduje, że na przedsiębiorcy ciąży obowiązek weryfikacji i dokładnego sprawdzenia swojego kontrahenta i wykrycia nieprawidłowości, mimo że firmy często nie mają odpowiednich narzędzi, by te informacje uzyskać. Ekspert dodał, że w ustawie brakuje konkretnych kryteriów, których spełnienie świadczyłoby o tym, że firma wykazała się należytą starannością w weryfikacji.

 

Zagrożenia dla płynności firm

 

Zwrócił uwagę, że problemem dotyczącym podatków generalnie - w tym VAT - jest także stosowanie przez fiskusa dodatkowego zabezpieczenia na majątku przedsiębiorcy. Obejmuje to zazwyczaj blokadę pieniędzy na rachunkach bankowych firm. - W ten sposób (....) zagraża się płynności firm na bardzo dużą skalę - powiedział ekspert.

 

Dlatego WEI proponuje wprowadzenie kuratora dla zabezpieczonego majątku, który sprawowałby nadzór nad wydatkowaniem środków przez przedsiębiorcę, co umożliwiłoby mu dalsze funkcjonowanie. - Podstawowy postulat to przygotowanie nowej ustawy o VAT, bowiem wydaje się, że nowelizacja aktualnej jest pozbawiona sensu. To łatanie kolejnych dziur i komplikowanie aktu, który staje się coraz mniej przejrzysty i czytelny - podsumował.

 

Prof. Robert Gwiazdowski mówił, że problem z VAT potęgował się w czasie, a oszustwa są związane z zerową stawką przy eksporcie wewnątrz UE; wyłudzany jest zwrot podatku dokonywany na podstawie faktur dokumentujących obrót z zagranicą, którego nie było, lub który był, ale na inne kwoty. Jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem problemu byłaby likwidacja podatku VAT w UE, co nie jest możliwe. Dobra dla firm, ale trudna dla organów podatkowych państw byłaby też likwidacja zerowej stawki, co jednak nie nastąpi w najbliższej przyszłości - ocenił.

 

"Ograniczmy możliwości oszustw podatkowych"

 

- Powinniśmy wprowadzać różnego rodzaju ograniczenia możliwości oszustw podatkowych w prawie krajowym - radzi Gwiazdowski. Jego zdaniem, mówiąc dziś o uszczelnianiu systemu trzeba pamiętać, że VAT w założeniu ma być neutralny dla konsumentów.

 

- Jak państwo jest sprawne, to trudniej jest wyłudzać podatki. Dlatego zjawisko wyłudzeń podatków w UE było o wiele mniejsze przed poszerzeniem UE - powiedział. Dodał, że przestępców zachęca też wyższa stawka VAT, który można wyłudzić.

 

Pytany o pomysł wprowadzenia w Polsce mechanizmu split payment, czyli podzielonej płatności VAT, Gwiazdowski ocenił, że co do zasady może to być dobre rozwiązanie. - Mając problem z VAT-em, split payment jest jakimś medykamentem (...), ale jak jednocześnie nie dokonamy tych zmian, o których wspominaliśmy, może się okazać, że on absolutnie niczego nie zmieni, a wręcz doprowadzi do tego, że dla niektórych firm będzie gorzej - powiedział. Zwrócił uwagę na możliwość ograniczenia płynności części przedsiębiorstw.

 

"Potrzebne dużo głębsze reformy niż zaproponowano"

 

Zdaniem prezesa WEI Tomasza Wróblewskiego system VAT wymaga znacznie głębszych reform niż te, które zaproponowano. - Uważamy jednak, że należy je przeprowadzić natychmiast z uwagi na obciążenia dla przedsiębiorców. Mówimy przede wszystkim o VAT, który nie jest zwracany w czasie, który powoduje, że firmy nie są pewne swojej przyszłości, działalności gospodarczej, które często funkcjonują na granicy dwóch stawek, albo trzech - powiedział Wróblewski.

 

Zwrócił uwagę, że 1 marca rusza zreformowana administracja podatkowa - Krajowa Administracja Skarbowa. - Uważamy, że podatki muszą być ściągane i należy konsekwentnie walczyć z nadużyciami i oszustami - ocenił. Według niego problemu nie rozwiąże się metodami policyjnymi i nadzorem nad przedsiębiorcami, dopóki system nie zostanie naprawiony.

 

Zgodnie z dotychczasowymi informacjami resortu finansów, split payment ma przewidywać, że sprzedawca będzie otrzymywać kwotę netto na swój rachunek podstawowy, natomiast VAT wpływałby na jego specjalne konto VAT. Z tego konta firma mogłaby płacić VAT naliczony na fakturach, które otrzymuje od swoich dostawców. Różnica byłaby odprowadzana do urzędu skarbowego.

 

PAP

 

pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze