- Dlaczego Bandera siedział w obozie koncentracyjnym? Miał jedną winę. Ogłosił niezależną, suwerenną Ukrainę. Nie zgodził się na to, żeby odwołać te słowa, dlatego poszedł na 4 lata do obozu koncentracyjnego - tłumaczył Juszczenko.


- To jest człowiek, który zła nie czynił. Jego działanie można zrozumieć - podkreślił były prezydent.


- Każdy Polak, który w różnych okresach walczył o niepodległość, o wolność Polski, jest polskim bohaterem. I w podobny sposób na to zagadnienie patrzą Ukraińcy. Każdy człowiek, który w różnych okresach historii zadaniem swojego życia uczynił walkę o wolność Ukrainy, to mój bohater - powiedział Juszczenko.


"Pamiętamy i prosimy o wybaczenie"


 - Trzeba powiedzieć: wszystko, co było w naszej historii - pamiętamy tę tragedię i prosimy o wybaczenie. Trzeba, żeby druga strona zrobiła to samo - podkreślił były prezydent.


- Kiedy dochodzimy do tematu ruchu wyzwoleńczego, który działał w tym samym czasie w jednym miejscu, w którym było wiele czarnego i białego, zarówno po stronie Polski i Ukrainy, to porozumiejmy się - zaznaczył Juszczenko.


"Nie błogosławimy tego, co sprawiło wasz ból"


Jak dodał, "naszym prawem jest szanować tych ludzi, którzy walczyli o stworzenie niezależności ukraińskiego państwa". - Rozumiemy, że w tym samym czasie dokładnie takie same ideały przyświecały stronie polskiej - podkreślił.


- Przed Polakami nie przedstawiamy, że błogosławimy to, co jest bólem dla mojego polskiego przyjaciela, czy drogiego polskiego narodu. O Banderze mówimy, że cieszymy się z tych kroków, które prowadziły do tego, żeby uzyskać niezależne państwo oraz wolności narodowe. Jesteśmy za to wdzięczni. Nie chwalimy za to, co spowodowało wasz ból, prosimy za to o wybaczenie - powiedział Juszczenko.

 

Wszystkie odcinki programu można obejrzeć tutaj.

 

Polsat News 2, polsatnews.pl