- Wszyscy, którzy są tutaj na tej wspaniałej kościelnej uroczystości, którzy pamiętają tamten czas - wiedzą świetnie, choć trudno w to dzisiaj uwierzyć, że był taki czas, gdy mówiono: "nie będzie Polski niepodległej. Sowiecka przemoc jest wieczna. Wszystkie następne pokolenia będą żyły w Związku Sowieckim. Nie ma Polski poza PRL-em (...). Nie ma Polski poza walką z religią. Nie ma Polski poza walką z patriotyzmem. Nie ma Polski poza walką z najwspanialszymi naszymi tradycjami wojskowymi, historycznymi" - podkreślił minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

 

"Trzeba się dzisiaj pochylić nad pamięcią prof. prezydenta Lecha Kaczyńskiego"

 

Macierewicz zwrócił też uwagę na konieczność przywrócenia pamięci Żołnierzy Niezłomnych. Mówił też o ich "nieprawdopodobnych" zasługach dla Polaków, do których zalicza się m.in. przekazywanie idei niepodległości. Odniósł się także do wydarzeń współczesnych. - Trzeba się dzisiaj pochylić nad pamięcią prof. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który dzień 1 marca - swoją decyzją - uczynił dniem pamięci o żołnierzach, których wyklęto - o Żołnierzach Niezłomnych - powiedział.

 

- I trzeba raz jeszcze pochylić się nad tymi milionami Polaków, którzy w jesienią 2015 roku użyli broni najsłabszej - kartki wyborczej, dzięki której tutaj jesteśmy, i dzięki której możemy odbudowywać polską tradycję narodową i wojskową, polską tradycję niepodległościową. Mówię to jako minister obrony narodowej, który ma obowiązek pamiętać czego, kogo i dlaczego Wojsko Polskie ma bronić! - zaakcentował szef MON.

 

Podziw dla patriotyzmu i niezłomności Żołnierzy Wyklętych, którzy "wsiewali w serca Polaków ziarno nadziei na lepszą przyszłość" wyraził biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek.

 

"Jeśli chcemy znikczemnieć, skarleć i umierać w pogardzie i lekceważeniu"

 

- Gdy wiele narodów Europy Zachodniej cieszyło się wolnością, naród polski doświadczył kolejnego zniewolenia. Znaczna część polskiego społeczeństwa nie wyraziła zgodny na plan wprowadzenia nowego porządku przez totalitarną władzę. Wielu Polaków nie złożyło broni. Zbrojne, antykomunistyczne podziemie podjęło walkę z funkcjonariuszami NKWD i UB, którzy wprowadzali i utrwalali komunistyczny rząd. Żołnierze Niezłomni nie pytali o sens tej nierównej walki. Nie mieli wątpliwości, czy należy płynąć pod prąd - do źródła. Uznali, że nie można pójść na współpracę z wrogami narodu. Byli przekonani, że nie ma innej drogi, jeśli nie chcemy znikczemnieć, skarleć i umierać w pogardzie i lekceważeniu przez inne narody. Wierzyli, że zostali ocaleni nie tylko, aby żyć - ale, aby dać świadectwo - powiedział bp Guzdek.

 

W uroczystości udział wzięli także m.in. generałowie, oficerowie, podoficerowie i żołnierze Wojska Polskiego. Po mszy świętej odbył się koncert przygotowany przez Reprezentacyjny Zespół Artystyczny Wojska Polskiego.

 

Przypadający 1 marca Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" ustanowił w 2011 r. parlament "w hołdzie Żołnierzom Wyklętym - bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienia dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu".

 

PAP