Premier broni ministra środowiska. Ustawa o wycince drzew do poprawy

Polska
Premier broni ministra środowiska. Ustawa o wycince drzew do poprawy
PAP/Radek Pietruszka

Premier Beata Szydło podkreśliła we wtorek, że dostrzega potrzebę zmian w ustawie o ochronie przyrody dotyczącej wycinki drzew. - Nie widzę powodów do dymisji ministra środowiska Jana Szyszki - zadeklarowała. Szef klubu PiS Ryszard Terlecki zadeklarował "nowelizacja ustawy jest w tej chwili przygotowywana".

- Dzisiaj najgłośniej na temat wycinki drzew krzyczą ci, którzy wtedy, gdy ustawa była przyjmowana w Sejmie (16 grudnia), nie pracowali i nie chcieli się zająć procedowaniem, tylko urządzali spektakl na sali sejmowej i zajmowali się jej okupowaniem. Być może, gdyby posłowie opozycji wówczas wnikliwiej pracowali nad tą ustawą, to wnieśliby stosowne poprawki, które pozwoliłyby, żeby w projekcie poselskim dokonać zmiany - powiedziała premier Szydło we wtorek podczas konferencji po posiedzeniu rządu.

 

- Po tych kilku tygodniach funkcjonowania tego prawa widać, że poprawki są konieczne. Wierzę, że parlament takie zmiany wprowadzi - dodała.

 

Premier odniosła się też do postulatów odwołania Jana Szyszki ze stanowiska ministra środowiska. - Nie widzę powodów do dymisji pana ministra Szyszki - oświadczyła.

 

- W tej chwili przygotowywana jest nowelizacja. To będzie nasza klubowa nowelizacja, złożymy ją w najbliższym czasie - podkreślił w Sejmie Ryszard Terlecki.

 

W poniedziałek zamiar zmiany ustawy o ochronie przyrody, który ograniczy wycinkę drzew zapowiedział podczas spotkania z warszawskimi i podwarszawskimi strukturami PiS, prezes partii Jarosław Kaczyński.

 

Każdy może ciąć na swojej działce

 

Od pierwszego stycznia obowiązują zliberalizowane przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych posesjach. Zgodnie z nimi, właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą. Projekt ustawy, który umożliwił te zmiany został złożony w Sejmie przez grupę posłów PiS.

 

Przepisy ustawy wzbudziły społeczne protesty.

 

W Warszawie oburzenie wywołało wycięcie drzew przed Urzędem Dzielnicy Śródmieście. Teren przed urzędem jest prywatny. Urząd Dzielnicy zapewnił w sobotę na Facebooku, że nie miał z wycinką nic wspólnego i "jest zbulwersowany, zarówno rozmiarem, jak i sposobem jej przeprowadzenia". Wycinkę skrytykowało m.in. stowarzyszenie "Miasto Jest Nasze" oraz Partia Razem.

 

Minister środowiska Jan Szyszko podkreślił we wtorek w PR24, że jako szef resortu środowiska i jako człowiek, "który co nieco zna się na ekologii", w pełni popiera przepisy dotycząc wycinki drzew na posesjach. Zastrzegł jednak, że jeśli pojawią się "wielkie" protesty społeczne i posłowie zobaczą, że "ludziom to nie pasuje", to możliwe są zmiany w ustawie.

 

Złożenie projektów nowelizacji ustawy o ochronie przyrody w sprawie powstrzymania wycinki drzew zapowiedzieli też we wtorek: politycy PO oraz wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski. Platforma ma złożyć ponadto wniosek do CBA o zbadanie "lobbystycznych nacisków" dotyczącej ustawy o wycince drzew.

 

PAP 

dk/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze