Jarosław Kaczyński spotkał się z Angelą Merkel 7 lutego. Jak sam mówił, rozmowy dotyczyły przyszłości Unii Europejskiej i Brexitu. Dopytywany przez polskich dziennikarzy o ewentualne poparcie Donalda Tuska przez rząd - powiedział, że nie chce zabierać głosu w tej sprawie. Nie potwierdził nawet, czy temat Tuska w ogóle pojawił się w rozmowach między nim i niemiecką kanclerz.

 

"FT" cytuje dwóch unijnych dyplomatów. Twierdzą oni, że podczas prywatnych rozmów, także z Merkel, Kaczyński opowiedział się przeciw reelekcji Tuska na szefa Rady Europejskiej. Prezes PiS miał też zasugerować, że za Tuskiem może zostać wystawiony europejski nakaz aresztowania.

 

Do słów Kaczyńskiego na Twitterze odniósł się w czwartek wieczorem Donald Tusk. "I ładnie to tak na Polaka Niemcom donosić?" - zapytał żartobliwie.

  

"Moralnie odpowiedzialny" za Smoleńsk

 

Brytyjski dziennik skupia się na relacjach między prezesem PiS i Tuskiem, łącząc sprawę ewentualnego aresztowania z niechęcią, jaką Kaczyński żywi do byłego premiera i lidera PO.

 

"FT" przypomina, że Kaczyński, który był największym rywalem politycznym Tuska, twierdzi, iż jest on "moralnie odpowiedzialny" za śmierć jego brata Lecha, prezydenta Polski.

 

Dziennik sugeruje także, że ewentualny nakaz aresztowania byłby związany właśnie z katastrofą smoleńską.

 

Zdyskredytowanie i zablokowanie kandydatury

 

Według gazety, nadrzędnym celem Kaczyńskiego jest nie tylko zdyskredytowanie Tuska w kraju, ale także uniemożliwienie mu ubiegania się o fotel szefa Rady Europejskiej.

 

"FT" zauważa, że polski rząd do dziś nie zajął jednoznacznego stanowiska ws. ewentualnego wyrażenia poparcia dla kandydatury Donalda Tuska.

 

Zdaniem dziennika, inni kandydaci czekają, aż Warszawa oficjalnie nie poprze Tuska, co umożliwi im promowanie siebie na jego miejsce.

 

Obecnie Donald Tusk cieszy się szerokim poparciem wśród państw członkowskich.

 

ft.com