"Brakuje tego, aby kupiono mu samochód opancerzony". Zieliński o zbiórce dla Sebastiana K.

Polska
"Brakuje tego, aby kupiono mu samochód opancerzony". Zieliński o zbiórce dla Sebastiana K.
Polsat News

- Nie chcemy go odsądzać od czci i wiary. Chcemy, by prokuratura i sąd, jeżeli będzie taka potrzeba, to sprawiedliwie i obiektywnie oceniły. Brakuje tego, aby kupiono mu samochód opancerzony, żeby mógł lekceważyć przepisy ruchu drogowego i powodować jeszcze większe zagrożenie na drodze - powiedział o zbiórce dla kierowcy seicento wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński

Polityk w PolskimRadio24 odniósł się do internetowej zbiórki na nowe seicento dla kierowcy biorącego udział w wypadku. Zaznaczył, że mówi to "nie z ironią, a z bólem", że takie postawy "ze strony obecnej opozycji są obecne". - Tak być nie powinno, to jest karygodne i skandaliczne. Tego nie wolno robić, bo to prowadzi do destrukcji życia społecznego w Polsce - stwierdził.


Jego zdaniem wypadek drogowy i "nieszczęście, które wydarzyło się na drodze", opozycja wykorzystuje do ataku politycznego. - W czasie, gdy rządziła koalicja PO-PSL, statystycznie było mniej więcej tyle samo zdarzeń. Wiedziało o nich niewiele osób, ponieważ media tego nie nagłaśniały. (...) Nie można mówić o winie funkcjonariuszy BOR w Oświęcimiu. Nikt tego nie stwierdza, prokuratura tego tak nie kwalifikuje. To była nieumyślna wina ze strony kierowcy, który wykonywał manewr skrętu w lewo, gdy nie przejechała jeszcze oznakowana kolumna - powiedział.

 

"Zachęta do tego, by lekceważyć przepisy ruchu drogowego"


Jak podkreślił wiceszef resortu, kierowca podpisał się pod protokołem z miejsca zdarzenia i został zbadany przez lekarza, a dopiero po interwencji polityków Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej jego zeznania się zmieniły. - Politycy PO i Nowoczesnej działając w taki sposób, jak to obserwujemy, mogli wywrzeć wpływ na zmianę zeznań - skomentował Zieliński. Według niego działanie obu partii opozycyjnych jest "co najmniej zachętą do tego, by lekceważyć przepisy ruchu drogowego, a być może, by mieć stosunek agresywny i lekceważący do sytuacji na drogach z przejazdem samochodów rządowych".

 

- Nieprawdą jest, że z kierowcy robi się kozła ofiarnego. Został poinformowany, z tego co wiemy, o możliwości skorzystania z adwokata. Bardzo poważnie zastanowiłbym się nad tym, na ile postępowania życia publicznego, także posłów PO, mogły wpłynąć na mataczenie w tej sprawie. Kierowca był wyraźnie zachęcany wypowiedziami polityków PO do zmiany zeznań. Jeżeli tak by to zostało zakwalifikowane, to może oznaczać nie tylko kwestię, którą powinna się zająć komisja etyki poselskiej, ale również prokuratura. To na pewno sprawa do zbadania, to może posiadać takie znamiona - dodał Zieliński.


"W Polsce jest bezpiecznie"


- W ramach rządu PiS to nas wyznaczono do tego - pana Błaszczaka jako ministra spraw wewnętrznych i administracji i mnie jako zastępcę - do tych działań, które dotyczą bezpieczeństwa obywateli. Myślę, że Polacy jako obywatele są bezpieczni dzięki służbom, które zostają pod naszym nadzorem - powiedział.

 

- Od czasu, gdy przejęliśmy odpowiedzialność za państwo, podejmowane są najróżniejsze wysiłki ws. różnych służb. Dużo można by powiedzieć o działaniach policji i naszych działaniach wobec jej nadzoru. W Polsce jest bezpiecznie, czego dowodem były Światowe Dni Młodzieży oraz szczyt NATO. Świadczy o tym także wzrost wszystkich wskaźników bezpieczeństwa na co dzień. 80 proc. Polaków uważa, że w Polsce jest bezpiecznie. 95 proc. uważa, że jest bezpiecznie w ich miejscu zamieszkania - podkreślił.

 

"BOR trzeba przebudować"

 

Zieliński potwierdził, że projekt ustawy o BOR ma być gotowy za miesiąc. - Tak powiedzieliśmy, tego dotrzymamy. Prace nad reformą zaczęły się dużo wcześniej, a nie po zdarzeniu drogowym w Oświęcimiu. Przed szczytem NATO pracowaliśmy nad koncepcją, natomiast prace przyśpieszyły po szczycie i Światowych Dniach Młodzieży. Wiedzieliśmy, i to zostało uwzględnione w programie PiS, że tę służbę trzeba przebudować. Wiedzieliśmy o tym jeszcze jako opozycja. (...) Zrobimy wszystko, co można, aby tę służbę i te służby modernizować. Mamy plan modernizacji, są środki finansowe przewidziane na zakup nowego sprzętu i modernizację. Podnosimy także wynagrodzenia, by motywować do lepszej służby. To wszystko jest robione, nasi poprzednicy tego nie robili - powiedział.


Do wypadku, w którym ranna została Beata Szydło i dwóch funkcjonariuszy BOR, doszło 10 lutego wieczorem. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo. 14 lutego prokuratorski zarzut w tej sprawie usłyszał Sebastian K., kierowca fiata. Szefowa rządu od piątku przebywa na leczeniu w Wojskowym Instytucie Medycznym.

 

PAP

prz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze