- Istnieje możliwość zastosowania kary 25 lat pozbawienia wolności. A na pewno recydywa wielokrotna w odniesieniu do zarzutu szóstego, który obejmował trzy czyny: więzienie, doprowadzenie przemocą do obcowania płciowego i uszczerbek na zdrowiu, na pewno wpłynie to na wymiar kary - mówił pełnomocnik pokrzywdzonej kobiety, Radosław Szczepaniak.

 

- W dokumentach pojawiła się jakaś nieścisłość i sąd chce to zweryfikować poprzez zwrócenie się o przesłanie tych akt spraw, w których dotychczas oskarżony był karany, albowiem w dokumentach znajdują się tylko i wyłącznie kartoteki karne. Nie ma tych poszczególnych wyroków, więc sąd chce to pewnie zweryfikować, aby mieć poszczególne wyroki w tych wszystkich sprawach dotychczas orzeczonych - wyjaśniał mec. Szczepaniak.

 

Nie pierwszy raz ją uwięził

 

44-latek z Gniezna przetrzymywał swoją 23-letnią ofiarę w dniach od 27 do 29 października. Najpierw uwięził ją w piwnicy, później w mieszkaniu. W tym czasie zgwałcił ją i pozbawił wzroku, wciskając jej gałki oczne kciukami. Po tym wszystkim odprowadził ją pod blok, w którym mieszkała. Początkowo kobieta nie chciała się zgłosić na policję. Zrobiła to dopiero, gdy zorientowała się, że nie będzie widzieć.

 

Śledczy dowiedzieli się , że Grzegorz P. już wcześniej przetrzymywał 23-latkę. Oboje się znali, spotykali i pili razem alkohol. Spotkaniom pary przeciwstawiali się rodzice kobiety. Mężczyzna przyznał się do uwięzienia kobiety i pozbawienia jej wzroku, jednak zeznał, że stosunek seksualny odbyli za jej przyzwoleniem.

 

Polsat News, polsatnews.pl