Sieć luksusowych sklepów Nordstrom ogłosiła w mijającym tygodniu, że rezygnuje ze sprzedaży produktów sygnowanych przez Ivankę Trump. Decyzję tę Donald Trump ocenił jako niesprawiedliwą. "Moja córka Ivanka została tak niesprawiedliwie potraktowana przez Nordstrom" - napisał na Twitterze.

 

Tymczasem "WSJ" napisał w sobotę, powołując się na wewnętrzne dane Nordstromu, że w roku rozrachunkowym, który zakończył się w styczniu br., sieć zarobiła na produktach "pierwszej córki" 14,3 mln dolarów w porównaniu z 20,9 mln dolarów rok wcześniej.

 

Im bliżej do wyborów, tym gorzej

 

Ponadto sprzedaż jej produktów spadła o ponad 70 proc. w drugim, trzecim i czwartym tygodniu października 2016 roku w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej. Wybory prezydenckie w USA odbyły się 8 listopada.

 

Rzeczniczka Nordstrom powiedziała w sobotę, że spółka nie udostępniała gazecie swoich danych. Już wcześniej Nordstrom zapewniał, że decyzję o wycofaniu się ze sprzedaży produktów Ivanki Trump podjęto wyłącznie na podstawie wyników marki, w ramach regularnej aktualizacji listy dostawców.

 

Doradczyni Trumpa w Białym Domu Kellyanne Conway została w ostatnim czasie oskarżona o złamanie zasad etyki, po tym gdy podczas telewizyjnego wywiadu apelowała do widzów o kupowanie produktów Ivanki Trump.

 

Nordstrom znalazł się na liście firm powiązanych z Trumpem, do których bojkotu zachęca internetowa kampania Grab Your Wallet. Są na niej także m.in. wielkie sieci domów towarowych Macy's i Bloomingdale's.

 

PAP