Za ustawą głosowało 252 posłów, przeciw było 144, wstrzymało się od głosu 25 posłów.

 

Sejm wcześniej nie przyjął wniosków PO i Nowoczesnej o odrzucenie projektu ustawy; przyjęto za to dziewięć poprawek zarekomendowanych w czwartek przez sejmową komisję ustawodawczą.

 

Kwestia rangi sekretarza stanu dla członków komisji

 

Jedna z poprawek przewiduje nadanie członkom komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji rangi sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki mówił w czwartek na komisji, że jest gotowy na przyjęcie poprawki w Senacie. Poprawka miałaby zakładać, że członkowie komisji będą w randze sekretarza stanu, ale nie w resorcie sprawiedliwości.

 

Projekt ustawy o "szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa" przygotowano w Ministerstwie Sprawiedliwości. Projekt, przyjęty przez rząd w listopadzie 2016 r., przewiduje powołanie komisji weryfikacyjnej ws. stołecznej reprywatyzacji.

 

Skład komisji

 

Zgodnie z projektem w skład komisji wchodzi przewodniczący powoływany przez premiera przewodniczący (wiceminister sprawiedliwości lub MSWiA) oraz ośmiu członków powoływanych i odwoływanych przez Sejm.

 

Komisja będzie mogła np. utrzymać w mocy decyzję reprywatyzacyjną (uznać słuszność zwrotu nieruchomości), albo uchylić ją i podjąć decyzję merytoryczną, która pozwoli odebrać bezprawnie pozyskaną nieruchomość.

 

Komisja będzie mogła też uchylić decyzję reprywatyzacyjną i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi, który ją wydał, wraz z wiążącymi wskazaniami co do dalszego postępowania.

 

Decyzje reprywatyzacyjne z naruszeniem prawa

 

Może też stwierdzić wydanie decyzji reprywatyzacyjnej z naruszeniem prawa, jeśli wywołała nieodwracalne skutki prawne. W takiej sytuacji komisja będzie mogła nałożyć na osobę, która skorzystała na wydaniu decyzji reprywatyzacyjnej, obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia w wysokości odpowiadającej wartości bezprawnie przejętej nieruchomości. Komisja będzie miała też prawo wstrzymywania postępowań innych organów (np. sądów) oraz dokonywania wpisów w księgach wieczystych.

 

"Niekonstytucyjny organ"

 

Przed głosowaniem Kornelia Wróblewska z Nowoczesnej mówiła, że komisja weryfikacyjna "to organ nieistniejący w polskim prawodawstwie".

 

- Jest niekonstytucyjny i nieudolnie skonstruowany, nie liczycie się państwo z opinią ani obywateli, ani opozycji, ani ekspertów, nawet Biura Analiz Sejmowych, które wydało negatywną opinię na temat tego projektu - powiedziała posłanka Nowoczesnej.

 

Zbigniew Gryglas (Nowoczesna) dodał, że "prawdziwą przyczyną dzikiej reprywatyzacji w Warszawie, która dotknęła dziesiątki tysięcy lokatorów jest brak ustawy reprywatyzacyjnej".

 

Krytykował także poprawkę zakładającą nadanie członkom komisji weryfikacyjnej rangi sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

 

"Wyłom w systemie prawnym"

 

Poseł PO Robert Kropiwnicki stwierdził, że ustawa jest "dużym wyłomem w systemie prawnym".

 

- Macie dobre intencje, że chcecie walczyć ze złem, tylko uważam, że metodę wybraliście absurdalną, bo jest kompletnie nieskuteczna. Nie lubicie sądów, nie lubicie niezawisłych sędziów, a w wyniku prac tej komisji (...) wszystkie jej decyzje trafią do sądów i to do sądów administracyjnych, w których postępowania trwają zazwyczaj dość długo - powiedział Kropiwnicki.

 

Posłowie PO Marcin Święcicki i Borys Budka również krytykowali nadanie członkom komisji rangi sekretarzy stanu.

 

Tomasz Rzymkowski z Kukiz'15 powiedział, że decyzje komisji weryfikacyjnej będą z łatwością podważane przez organy wymiaru sprawiedliwości.

 

- Po co tworzyć wadliwe prawo (...), powołajmy komisję śledczą, niech organy ścigania w końcu zajmą się wielką mafią, która kradnie majątek prawowitych właścicieli i w końcu uchwalmy jako ostatni kraj bloku wschodniego ustawę reprywatyzacyjną - apelował Rzymkowski.

 

Jaki: "Państwo zostało upokorzone w tej sprawie"

 

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki wystąpił w Sejmie przed głosowaniem nad ustawą. W czasie dyskusji poprzedzającej głosowanie posłowie opozycji zgłosili szereg krytycznych uwag dotyczących jej zapisów.

 

Jaki powiedział, że gdy słucha zarzutów ma wrażenia, że prawdziwą intencją jest "torpedowanie wzmocnienia polskiego państwa". - Polskiego państwa które krzyczy, że nie chce być już bezbronne - dodał.

 

- Bardzo często w przypadku reprywatyzacji używa się takiego określenia, że to jest najlepszy przykład, że polskie państwo było teoretyczne. To jest nieprawda, jest dużo gorzej - w tej sprawie polskie państwo zostało upokorzone. Polskie państwo w tej sprawie jest na kolanach. Naszym zadaniem jest to, aby państwo podnieść z kolan w tym zakresie - oświadczył Jaki.

 

- Jeżeli państwo stawiacie dzisiaj zarzut, że komisji będzie miała szerokie uprawnienia do szybkiego działania, to ja uważam, że to jest jej największy atut. Polskie państwo nie może przegrywać z grupą cwaniaczków i przestępców - powiedział wiceminister zwracając się do posłów opozycji.

 

Zapewnił, że komisja weryfikacyjna mieści się w polskim porządku prawnym i są na to opinie ekspertów

 

PAP