- Chcemy, żeby było (...) wzmocnienie wzajemne między rozwojem liczebnym polskiej armii i rozwojem technicznym polskiego przemysłu. My nie chcemy kupować wszędzie na świecie, chcemy kupować w Radomiu, Tarnowie, w polskich zakładach. Ale polskie zakłady muszą te produkty dostarczać w odpowiedniej ilości i o odpowiedniej jakości i jeszcze w odpowiednim czasie, za odpowiednią cenę - zaznaczył.

 

Wyraził zadowolenie z uczestnictwa w prezentacji sprzętu. - Bardzo się cieszę, że mogę zaprezentować nowoczesny, a nawet supernowoczesny sprzęt, który podkomendni pana gen. Wiesława Kukuły, czyli żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej będą mieli dostępny, będą mogli mieć na swoim wyposażeniu w najbliższej przyszłości - podkreślił szef MON.

 

"Poczucie, że są żołnierzami mogącymi skutecznie odeprzeć każdego wroga"

 

- Żadna złotówka z budżetu na modernizację armii nie została przesunięta na Wojska Obrony Terytorialnej, WOT powstają dzięki powiększeniu budżetu, a nie dzięki przeniesieniu jakiejś części budżetu - powiedział też szef MON.

 

Odnosząc się do obaw, że do obrony terytorialnej będą przyjmowani osoby o poglądach skrajnie prawicowych, Macierewicz zapewnił, że tak jak w pozostałych rodzajach sił zbrojnych żołnierze WOT muszą być podczas służby apolityczni i obowiązuje ich zakaz jakiejkolwiek przynależności politycznej.

 

Pytany o wyposażenie WOT, Macierewicz powiedział, że pierwszych kilkanaście tysięcy karabinków modułowego systemu broni strzeleckiej, noktowizorów i innego sprzętu "zostanie im dostarczonych, żeby mieli poczucie, że są żołnierzami mogącymi skutecznie odeprzeć każdego wroga".

 

PAP