Z danych rządu japońskiego przygotowanych do publikacji w piątek, a omawianych w czwartek przez agencję Reutera wynika, że wśród uchodźców przyjętych w 2016 roku jest siedem osób z Afganistanu, cztery z Etiopii i trzy z Erytrei. Nie wiadomo, czy były wnioski o azyl od Syryjczyków i czy przyjęto uchodźców z Syrii.

 

Najwięcej wniosków azylowych złożyli w zeszłym roku w Japonii Indonezyjczycy; kolejne miejsca na tej liście zajęli Nepalczycy, Filipińczycy i Turcy. 97 cudzoziemcom przyznano prawo pobytu w Japonii ze względów humanitarnych, choć nie uznano ich za uchodźców.

 

"Fatalna polityka azylowa" według Human Rights Watch

 

Reuters podkreśla, że imigracja jest kontrowersyjną kwestią w Japonii, gdzie wielu ludzi szczególnie ceni sobie homogeniczność kulturową i etniczną. Japonia hojnie dofinansowuje wprawdzie międzynarodowe agencje pomocowe, ale nie liberalizuje polityki azylowej i imigracyjnej. Organizacja Human Rights Watch zarzuciła w zeszłym miesiącu Japonii, że jej polityka azylowa jest "fatalna".

 

Agencja Reutera odnotowuje, że w okresie od stycznia do września 2016 roku Japonia przekazała Wysokiemu Komisarzowi ONZ ds. Uchodźców 165 milionów USD. Ponadto premier Shinzo Abe obiecał we wrześniu ubiegłego roku 2,8 miliarda USD w ciągu trzech lat na pomoc w rozwiązywaniu globalnego kryzysu uchodźców. Japonia ma też przyjąć 150 syryjskich studentów, wraz z rodzinami, w ramach programu stypendialnego.

 

PAP