"Za chwilę możemy nie mieć niezależnych sędziów". Nadzwyczajne posiedzenie KRS

Polska
"Za chwilę możemy nie mieć niezależnych sędziów". Nadzwyczajne posiedzenie KRS
Polsat News

Sędziowie z całego kraju debatują w poniedziałek w Warszawie o rządowych planach zmian w sądownictwie. Po południu zaś na nadzwyczajnym posiedzeniu Krajowa Rada Sądownictwa zajmie się przede wszystkim planowaną przez resort sprawiedliwości zmianą zasad działania KRS.

Spotkanie ok. 300 przedstawicieli sędziów sądów apelacyjnych oraz sędziów z poszczególnych okręgów ma charakter roboczy i zamknięty dla mediów. Jak powiedział przed obradami dziennikarzom rzecznik prasowy KRS sędzia Waldemar Żurek, "za chwilę możemy nie mieć niezależnych sędziów i niezawisłych sędziów; więc chcemy dziś na ten temat debatować".

 

Zebranie to jest pokłosiem ubiegłorocznego Nadzwyczajnego Kongresu Sędziów Polskich. Żurek nie wykluczył przyjęcia przez zebranych sędziów uchwał, które mogłyby być wskazówką dla KRS.

 

Projekt ministerstwa sprawiedliwości

 

Jedną ze zmian sądownictwie ma być - według projektu Ministerstwa Sprawiedliwości - zmiana zasad wyłaniania i działania KRS.

 

Obecnie Rada - będąca konstytucyjnym organem stojącym na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów - składa się z 25 członków. Sędziów do Rady wybierają przedstawiciele zgromadzeń sędziowskich; należą też do niej I prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, minister sprawiedliwości - a także posłowie i senatorowie oraz przedstawiciel prezydenta. Rada opiniuje kandydatów na sędziów (oraz do awansu do sądu wyższego szczebla) i przedstawia ich do powołania prezydentowi RP.

 

Po planowanych zmianach utworzone miałyby zostać dwa organy KRS: Pierwsze i Drugie Zgromadzenie Rady. W skład pierwszego wejdą: I Prezes SN, prezes NSA, minister sprawiedliwości, osoba powołana przez prezydenta, czterech posłów i dwóch senatorów.

 

Drugie Zgromadzenie ma tworzyć 15 sędziów wszystkich szczebli zgłaszanych przez kluby poselskie i marszałka Sejmu, a rekomendowanych przez stowarzyszenia sędziowskie. Według projektu, chodzi o "zobiektywizowanie trybu wyboru kandydatów", bo - jak podkreśla MS - o wyborze członków Rady "decydowały w praktyce sędziowskie elity".

 

Zgodnie z projektem, ma zostać wprowadzony wymóg przedstawiania przez KRS co najmniej dwóch kandydatów na wolne stanowisko sędziowskie (a nie jak dziś- jednego), spośród których prezydent powoływałby na urząd sędziego. Projekt przewiduje też, że mandaty piętnastu sędziów-członków obecnej KRS miałyby wygasnąć po 90 dniach od wejścia w życie nowej ustawy.

 

Chcą poznać opinie konstytucjonalistów 

 

Jak wynika z pisma wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła do KRS, opinia Rady o tym projekcie powinna zostać przedstawiona do 31 stycznia. Według Żurka, nie jest pewne, czy w tym terminie KRS zdoła zaopiniować projekt, gdyż niektórzy członkowie Rady chcieliby zasięgnąć opinii konstytucjonalistów. Rada zbiera się o godz. 17.30.

 

Zdaniem Żurka, projekt co do KRS "zmienia konstytucję zwykłą ustawą; wygasza kadencję sędziów-członków KRS, mimo że konstytucja mówi o ich czteroletniej kadencji". Żurek podkreślił, że sędziowską część KRS zawsze wybierali sędziowie, a powierzenie tego wyboru Sejmowi "oznacza dramatyczne upolitycznienie KRS". Ocenił, że "tak naprawdę politycy będą wskazywać, jaki sędzia ma być w KRS".

 

Żurek podkreślił, że dwie izby KRS będą się mogły wzajemnie blokować. "Wyobraźmy sobie, że jest nacisk polityczny na jakiegoś sędziego; Rada chce wydać uchwałę, a okazuje się, że politycy to zablokują" - dodał rzecznik KRS.

 

PAP

 

kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze