- Europa musi działać, zwalczając przyczyny migracji i skutecznie strzegąc granic zewnętrznych Unii, a przede wszystkim uchwalając wreszcie pilnie potrzebne europejskie prawo migracyjne. Chodzi o uczciwy podział uchodźców na naszym kontynencie - powiedział Schulz po ogłoszeniu decyzji o swojej nominacji w siedzibie SPD w Berlinie.

 

- Solidarność i uczciwy podział ciężarów jest fundamentem europejskiej współpracy - zaznaczył polityk SPD.

 

Niemcy - podkreślił Schulz - okazują innym krajom solidarność, także finansową, gdy czują się one zagrożone. - Jeśli jednak niektórzy członkowie UE rozumieją pod pojęciem solidarności udział w subwencjach rolnych i funduszach strukturalnych, ale gdy należy okazać solidarność ludziom, którzy uciekają, to mówią: nie, dziękuje, to przyszły niemiecki rząd musi połączyć kwestię solidarności w polityce migracyjnej z przyszłym unijnym budżetem - mówił Schulz, długo oklaskiwany przez zgromadzonych.

 

"Publiczną zniewagą dla Niemiec" nazwał fakt, iż premier Węgier Viktor Orban, "odmawiający jakiejkolwiek solidarności z Niemcami", przyjmowany jest z honorami przez bawarską CSU.

 

Niemcy wiedzą, co to wojna, dyktatura, prześladowania i wypędzenia, a wielu z nich musiało uciekać przed Hitlerem - powiedział Schulz. Niemieckie doświadczenie mówi, że jeśli ludzie uciekają przed Państwem Islamskim, to "zasługują na schronienie" - dodał.

 

Zarząd SPD oficjalnie nominował w niedzielę byłego szefa Parlamentu Europejskiego Martina Schulza na kandydata partii na kanclerza. Schulz będzie rywalem Angeli Merkel w walce o fotel kanclerza w wyborach do Bundestagu, które odbędą się 24 września br.

 

PAP