Prezydent Chile Michelle Bachelet spotkała się w sobotę z przedstawicielami służb, aby przedyskutować postępy w trwającym śledztwie.

 

Jak poinformowali prokuratorzy, istnieją podejrzenia, że ogień mógł zostać zaprószony przez kilka osób. Nadal jednak nie zostało to udowodnione.

 

Zginęło 10 osób

 

W największych w historii Chile pożarach lasów zginęło 10 osób. Od początku stycznia ogień zniszczył też ponad tysiąc domów.

 

W próbach gaszenia bierze udział około 4 tys. strażaków z Chile i wielu krajów Ameryki Południowej, które pospieszyły z pomocą Chilijczykom.

 

Pożary, którym sprzyjają blisko 40-stopniowe upały i huraganowe wichury, pochłonęły dotąd 290 tys. ha lasów (od lata ub. roku, razem w wcześniejszymi pożarami - 450 tys. ha).

 

Polsat News