"Jakaś czarna seria" - napisał na Twitterze Bogusław Sonik. "Dzisiaj przed samochodem sejmowym, w którym jechałem, nagły skręt na ciągłej linii podwójnej wykonał peugeot. Efekt widać".

 

 

- Jechaliśmy ul. Rakowiecką i tuż przed budynkiem Sztabu Generalnego samochód, który jechał przed nami z prawej strony, skręcił, chcąc przekroczyć podwójną linię i wjechać na drugą stronę ul. Rakowieckiej - opisywał przebieg kolizji w Polsat News poseł Bogusław Sonik. - Pozostało nam zaledwie kilka metrów (na reakcję - red.) Nie byliśmy w stanie uniknąć kolizji.

 
Przyznał, że samochody zostały mocno zniszczone. - Nam się na szczęście nic nie stało - dodał poseł.


Poseł Platformy wyjaśniał, że to była nieodpowiedzialność kierowcy, który w ten zablokował drogę, "stając praktycznie w poprzek". - Kierowca Kancelarii Sejmu dotrzymał wszystkich obowiązujących przepisów - zapewniał Sonik.

 

RMF FM, polsatnews.pl