Liczba składanych przez cudzoziemców wniosków o zezwolenia na pracę w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosła w Łódzkiem trzykrotnie. W 2014 r. urząd wydał ok. 900 zezwoleń, w 2015 r. - 1,3 tys., a w ubiegłym roku - ponad 3,5 tys. Wśród zatrudnianych cudzoziemców 80 proc. stanowią obywatele Ukrainy.

 

Pracę znajdują najczęściej robotnicy niewykwalifikowani (88 proc). Zawody, w których najchętniej zatrudniani są cudzoziemcy, to kierowca ciągnika siodłowego, kucharz, pracownik produkcji, szwaczka, magazynier.

 

Krótszy czas oczekiwania na pozwolenie na pracę

 

- Jesienią uruchomiliśmy warsztaty dla pracodawców, którzy chcą pozyskać cudzoziemskich pracowników. Uznaliśmy, iż długie oczekiwanie na zezwolenie na pracę wynikało z tego, że to sam cudzoziemiec je załatwiał, pokonując przy tym bariery instytucjonalne, kulturowe, językowe itp.– powiedział wojewoda łódzki Zbigniew Rau.

 

Jak wyjaśnił, urząd zwrócił się do podmiotów zatrudniających cudzoziemców, by w ramach własnych struktur uruchomiły jednostki lub przeszkoliły pracowników do roli opiekunów obcokrajowców. Zdaniem wojewody, w ten sposób zmniejszyło się ryzyko popełniania błędów przy dostarczaniu dokumentów kandydatów na pracowników.

 

W 2017 r. otwarto też trzy nowe punkty przyjmowania wniosków - w Piotrkowie Trybunalskim, Skierniewicach i Sieradzu.

 

- Postępowania w sprawach zezwoleń dla cudzoziemców, prowadzone w tym roku, trwały od 4 do 12 dni. W ubiegłym roku zajmowały średnio 1-2 miesiące - poinformowała dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Małgorzata Wójcik - Powłoka.

 

Preferowane zawody

 

Kryteria wydawania zezwoleń na pracę zmieniło też rozporządzenie wojewody z 13 stycznia. Zawiera ono m.in. listę 17 zawodów, w stosunku do których wydanie zezwolenia na pracę nie wymaga uwzględnienia informacji starosty.

 

Wśród zawodów deficytowych wymieniono m.in. specjalistę sprzedaży technologii i usług informatycznych, optometrystę, pracownika call center, konsultanta ds. systemów teleinformatycznych, programistę aplikacji, architekta stron internetowych, operatora wtryskarki, agenta ubezpieczeniowego, farmaceutę, kierowcę ciągnika siodłowego, krawca, spawacza, inżyniera automatyki i robotyki.

 

Przedsiębiorcy nie końca usatysfakcjonowani

 

- Na liście nie widzę branży budowlanej, więc w dalszym ciągu będę musiał ubiegać się o zezwolenie starosty, by zatrudnić obcokrajowca.

 

Zatrudniam ich od 2015 r. i przypominam sobie czasy, gdy na zezwolenie na pracę czekało się 2-4 tygodnie. Ostatnio czekałem na taki dokument aż 50 dni! W dodatku trzeba doliczyć jeszcze ok. 2 miesiące czekania na wizę. Pracodawca nigdy nie ma pewności, czy kandydat na pracownika nie zniechęci się lub nie znajdzie pracy gdzie indziej - zaznaczył przedsiębiorca z branży budowlanej Zbigniew Wejsman.

 

- Oczekiwalibyśmy też umożliwienia składania wniosków drogą elektroniczną - wiele formalności związanych z zatrudnianiem cudzoziemców można już załatwić tą drogą. Wykorzystanie platform internetowych uprościłoby naszą pracę - zauważył pracodawca z branży transportu międzynarodowego Robert Szkudlarek.

 

PAP, polsatnews.pl