Ministerstwo Finansów poinformowało po decyzji MFW, że Elastyczna Linia Kredytowa MFW przyznawana jest jedynie krajom o stabilnych fundamentach makroekonomicznych, realizujących skuteczną politykę gospodarczą. "Tym samym Fundusz potwierdził silne fundamenty polskiej gospodarki oraz właściwą politykę makroekonomiczną" - podkreślono.

 

Według resortu finansów obserwowana w ostatnich latach stopniowa poprawa sytuacji w otoczeniu zewnętrznym Polski, zwłaszcza w strefie euro, przyczyniła się do złagodzenia zagrożeń dla polskiej gospodarki. MF przyznaje jednak, że jednocześnie pojawiły się nowe istotne ryzyka, które, poprzez kanały międzynarodowego handlu i przepływów finansowych, mogą negatywnie oddziaływać na polską gospodarkę. Zaliczono do nich: niepewność wobec ostatecznego wpływu Brexitu na gospodarki krajów UE; silniejszą od oczekiwanej reakcję rynków na normalizację polityki monetarnej w USA i innych gospodarek rozwiniętych, potęgującą ryzyko zwiększonych wahań w międzynarodowych przepływach kapitałowych; napięcia w sektorze bankowym krajów strefy euro oraz utrzymujące się napięcia geopolityczne.

 

Już od ośmiu lat

 

"Czynniki te przesądziły o utrzymaniu dostępu do Elastycznej Linii Kredytowej na kolejne dwa lata w wysokości, która na wniosek Polski została zmniejszona o połowę (dotychczas udostępniona Polsce przez MFW linia miała wysokość 13 mld SDR)" - napisano.

 

MF przypomniało, że Polska korzysta z dostępu do linii kredytowej MFW od 2009 r. Wyjaśniono, że w czasie globalnego kryzysu finansowego oraz w okresie pokryzysowym dostęp do FCL przyczyniał się do obniżenia premii za ryzyko na rynkach finansowych, co pozwoliło zmniejszać koszty obsługi zagranicznego zadłużenia. Obecnie dostęp do FCL, oprócz Polski, mają Kolumbia i Meksyk.

 

"Polska zamierza w dalszym ciągu traktować FCL jako instrument zapobiegawczy i nie zamierza dokonywać wypłat środków w ramach przyznanego instrumentu" - zapewniono w komunikacie MF.

 

To tylko "ubezpieczenie w przypadku kryzysu"

 

Z wnioskiem o odnowienie dostępu do Elastycznej Linii Kredytowej od połowy stycznia 2017 r., po wygaśnięciu obecnej umowy, Polska wystąpiła 19 grudnia ub.r. Wniosek podpisali wspólnie wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki oraz prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. "Środki z MFW są ubezpieczeniem w przypadku kryzysu, Polska nie planuje ich wykorzystywać" - wyjaśniało wówczas MF.

 

Do 2014 r. Polska miała dostęp do Elastycznej Linii Kredytowej w wysokości 22 mld SDR), ale umową z ubiegłego roku, na wniosek Polski, zmniejszono linię do wysokości 15,5 mld SDR (co odpowiadało równowartości ok. 22,1 mld dol.). W styczniu br., na kolejny wniosek Polski, FCL zmniejszono do kwoty 13 mld SDR.

 

SDR, czyli specjalne prawa ciągnienia, to międzynarodowa jednostka rozrachunkowa stosowana przez MFW.

 

PAP