Właściciel jednego z warsztatów w Daleszycach (woj. świętokrzyskie) zgłosił się do miejscowego komisariatu policji, gdy zauważył znaczne braki na  swoim parkingu. Nie mógł się bowiem doliczyć się 40 kompletnych kół samochodowych, 46 samych opon, a także 5 burt aluminiowych. Straty oszacował na kwotę ponad 30 tysięcy zł.

 

Złodziejem okazał się 32-letni mieszkaniec gminy Daleszyce, który nie tylko przyznał się do kradzieży, ale zdradził też swoją wyrafinowaną metodę działania. Kradł po trochu, ale systematycznie. Od początku grudnia 2016 r. co dwa lub trzy dni wracał na upatrzony parking, zabierając po kilka sztuk np. opon. Łupy sprzedawał w jednym z warsztatów wulkanizacyjnych. Policjanci odzyskali skradzione rzeczy, które wróciły do właściciela a "systematyczny złodziej" trafił do aresztu. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

 

polsatnews.pl