Zdaniem Muscata żadne z pozostałych 27 państw UE nie powinno prowadzić dwustronnych negocjacji z Londynem.

 

- Najpierw musimy mieć porozumienie europejskie, a jeśli to okaże się potrzebne, to kraje mogą dyskutować o innych problemach (z Wielką Brytanią) - ocenił. - Myślę, że będzie jednolity front w tej sprawie - dodał Muscat.

 

Formalna informacja o wystąpieniu z Unii do końca marca

 

Rząd w Londynie zapowiedział, że do końca marca 2017 roku formalnie poinformuje UE o zamiarze wystąpienia ze Wspólnoty. Dopiero po złożeniu tego wniosku będą mogły rozpocząć się negocjacje na temat warunków Brexitu. Ze strony 27 państw UE rozmowy te będzie prowadzić Komisja Europejska.

 

Muscat powiedział, że także Parlament Europejski "musi być na pokładzie", bo eurodeputowani będą głosować nad wynegocjowanym porozumieniem. "Niepokojące jest to, że parlament tuż przed następnymi wyborami może być w nastroju do obalenia całego porozumienia" - ocenił.

 

Kryzys migracyjny priorytetem przewodnictwa Malty w Unii

 

Najważniejszym tematem w programie przewodnictwa Malty w UE będzie problem migracji. Malta, jedno z państw najbardziej dotkniętych kryzysem migracyjnym, opowiada się za sprawiedliwym podziałem związanych z imigracją ciężarów i przyjmowaniem uchodźców przez wszystkie kraje UE.

 

- To bardzo twardy orzech do zgryzienia. Nie mamy jednego cudownego rozwiązania, ale będziemy starać się o postępy - oświadczył Muscat. Jego zdaniem najłatwiej o te postępy będzie w sprawie wzmocnienia ochrony zewnętrznych granic UE, w tym granic morskich.

 

- Wierzymy, że większa zgodność między państwami UE w sprawie podziału ciężarów (związanych z imigracją) będzie możliwa, gdy każdy zyska przekonanie, że nasze granice są chronione i mamy nad nimi rzeczywista kontrolę - ocenił premier Malty.

 

Przyjmowaniu uchodźców w ramach unijnego systemu relokacji sprzeciwiają się przede wszystkim wschodnioeuropejskie państwa UE, w tym Polska.

 

PAP