Petru: KOD jako inicjatywa ma moje największe zaufanie

Polska

- Mateusz Kijowski jest na etapie tłumaczenia, co się wydarzyło i jak rozumiem prawnie, formalnie jest chyba O.K. Będzie audyt zewnętrzny i dajmy czas, żeby to ocenił. Za mało wiem, żeby móc w tym momencie ocenić to, co się stało. Jeśli wszystko było zgodne z procedurami, to nie widzę powodu, żeby Kijowski się zawieszał - powiedział w programie "Gość Wydarzeń" lider Nowoczesnej Ryszard Petru.

Odniósł się w ten sposób do afery, jaka wybuchła po udostępnieniu faktur za usługi informatyczne, które lider KOD Mateusz Kijowski miał wystawiać na swoją firmę. Wcześniej Kijowski mówił, że nie pobiera wynagrodzenia za pracę dla KOD.


- KOD to szerokie grono osób i KOD jako inicjatywa ma jak największe moje zaufanie – podkreślił Petru. Jak dodał, "na pewno jest znak zapytania, ale jest domniemanie niewinności".


"Mleko się rozlało"


Komentując swój wyjazd do Portugalii w trakcie protestu opozycji w Sejmie, Petru powiedział, że "to był niefortunny wyjazd i dziś, przy obecnej wiedzy, bym nie pojechał". - To był błąd, niezręczność, ale mleko się rozlało i trzeba działać dalej. Mamy jeszcze kilka dni na załagodzenie tego sporu (w Sejmie - red.) i ważne jest to, jak polityk wychodzi z błędów, a nie jak w nie wpada - zaznaczył lider Nowoczesnej.


Jak dodał, partia jest niezadowolona "z tego co się stało". - Przepraszamy za to, będziemy wyciągać wnioski, żeby się więcej nie powtórzyło tego typu zamieszanie. Przepraszamy tych, którzy się czują w dyskomforcie szeroko pojętym - powiedział Petru.


"Nie wiem, jak zachowa się PO"


Na pytanie Agnieszki Mosór, czy po deklaracji marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, który zaproponował, że może w Senacie przedstawić poprawki opozycji do budżetu, łatwiej będzie uzyskać kompromis ws. sytuacji w Sejmie, Petru odpowiedział, że "nie wie, czy za tym tweetem jest coś więcej".


- Nie miałem przyjemności od czasu tego wpisu z nikim rozmawiać, więc nie wiem, na ile ta propozycja jest poważna. Nie wiem, jak w tej sytuacji zachowa się Platforma Obywatelska - dodał lider Nowoczesnej.


"Schetyna też rozmawiał z PiS-em"


Petru powiedział, że "jest zaskoczony" tym, że Grzegorz Schetyna skrytykował jego propozycję. - Schetyna wiedział, że taki pomysł jest. Uważam, że jego komentarz za niepotrzebny i daleko idący - podkreślił polityk. - Z tego co wiem, Schetyna też rozmawiał z przedstawicielami PiS-u - dodał polityk.


Zaznaczył, że opozycja musi działać razem. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której PO działa w lewo, a my w prawo w tej kwestii konkretnie. Musimy koordynować działania – podkreślił. – Jeśli będziemy działać oddzielni to PiS nas rozegra - stwierdził Petru.


"Władza się boi ludu"


- Najbardziej niebezpiecznie czułem się w Sejmie, jak była tam policja i płot. Wystarczyła iskra, żeby coś się wydarzyło. Gdyby ktoś mi udowodnił, że jest zagrożenie terrorystyczne, to byłbym skłonny uwierzyć, że płot przed Sejmem jest niezbędny. A tak po prostu, że było to, co było i w związku z tym oni chcą płot, to znaczy, że władza się boi ludu, a nie odwrotnie - podkreślił lider Nowoczesnej.

 

Polsat News, polsatnews.pl

prz/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze