Coats był dwukrotnie senatorem ze stanu Indiana, po raz pierwszy w latach 1989-99, a następnie od 2011 roku. W okresie prezydentury George'a W. Busha był ambasadorem USA w Berlinie.

 

Wybór prezydenta elekta musi jeszcze zaaprobować Senat. Jeśli Coats zostanie zatwierdzony, zastąpi obecnego dyrektora wywiadu Jamesa Clappera.

 

Napięte relacje


Amerykańska prasa zwraca uwagę, że właściwe obsadzenie tej funkcji będzie miało bardzo istotne znaczenie dla nowej administracji, ponieważ relacje między Trumpem a społecznością amerykańskich służb wywiadowczych stają się napięte, zważywszy że prezydent elekt coraz częściej podważa ustalenia FBI, CIA oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego(NSA) dotyczące ingerencji Rosji w wybory w USA.

 

W czwartek Clapper oraz inni szefowie służb wywiadowczych zeznawali przed komisją sił zbrojnych Senatu badającą kwestie takich zagrożeń cybernetycznych, jakimi były hakerskie ataki Rosji na serwery Partii Demokratycznej i sztabowców kandydatki Demokratów w wyborach Hillary Clinton.

 

Odnosząc się do uwag Trumpa na temat ustaleń wywiadu oraz komentarza jego rzecznika Seana Spicera, który nazwał stanowisko swego szefa "zdrowym sceptycyzmem", Clapper powiedział: "Istnieje różnica między sceptycyzmem a dezawuowaniem (wywiadu)".

 

PAP