Pracownik MSZ Korei Południowej będzie monitorował tweety Trumpa

Świat
Pracownik MSZ Korei Południowej będzie monitorował tweety Trumpa
Michael Vadon/Flickr.com

Władze wielu krajów bardzo chciałyby wiedzieć, jak będzie wyglądała polityka zagraniczna USA pod rządami Donalda Trumpa. Południowokoreańskie MSZ postanowiło oddelegować pracownika do monitorowania jego tweetów, uznając, że mogą być źródłem cennych informacji.

Informują o tym media Korei Południowej, przytaczając wpisy Trumpa na Twitterze, dotyczące potencjału nuklearnego Korei Północnej, relacji z Chinami, zarzucające Pekinowi, że nie chce pomóc w sprawie Pjongjangu.

 

Trump wyprzedza raporty ambasady

 

W przeszłości rząd Korei Południowej był informowany raportami swej ambasady w Waszyngtonie o stanowisku władz USA w ważnych kwestiach politycznych. Dziś, dzięki Twitterowi, Seul nie musiał już czekać na raport ambasady, by dowiedzieć się, że Trump zapewnił, iż północnokoreański pocisk balistyczny nigdy nie doleci do USA i że skrytykował też Chiny za to, że "nie chcą pomóc" w kwestii Korei Północnej.

 

"Korea Północna właśnie oświadczyła, że jest na ostatnim etapie opracowywania broni nuklearnej zdolnej do osiągnięcia części terytorium USA. To się nigdy nie zdarzy!" - napisał Trump.

 

Była to reakcja na noworoczne przemówienie przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una, w którym oświadczył, że przygotowania do wystrzelenia międzykontynentalnego pocisku balistycznego ICMB "weszły w ostatni etap".

 

Tweet odebrany jako "ostrzeżenie Pjongjangu"

 

Agencja AFP zauważyła, że Trump nigdy wyraźnie nie określił swojego stanowiska wobec północnokoreańskich zbrojeń nuklearnych i rakietowych. W grudniu ub. r. napisał natomiast na Twitterze, że Stany Zjednoczone powinny "znacznie wzmocnić swój potencjał nuklearny". Zirytował też Pekin oskarżając Chiny o ekspansjonizm militarny i rozmawiając telefonicznie z prezydent Tajwanu Caj Ing-wen.

 

W innym wpisie na Twitterze Trump ponownie skrytykował Pekin: "Chiny zabierają olbrzymie ilości pieniędzy i bogactw z USA poprzez totalnie jednostronny handel, ale nie chcą pomóc w kwestii Korei Północnej. Miłe!"

 

Anglojęzyczna gazeta południowokoreańska „JoongAng Daily" pisze, że szef dyplomacji Korei Południowej Jun Biung Se osobiście z Twittera nie korzysta, ale że wszystkie ważne tweety Trumpa są mu przekazywane natychmiast.

 

Tweet w sprawie Korei Północnej przyjęto w Seulu z zadowoleniem, uznając go za "wyraźne ostrzeżenie" Pjongjangu. Rzecznik południowokoreańskiego MSZ zwrócił uwagę, że Trump po raz pierwszy odniósł się wprost do problemu północnokoreańskiej broni nuklearnej.

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze