"Rzeczpospolita": minimum 90 tys. zł ze zbiórek KOD trafiło do Mateusza Kijowskiego

Polska
"Rzeczpospolita": minimum 90 tys. zł ze zbiórek KOD trafiło do Mateusza Kijowskiego
Polsat News

Pieniądze zebrane przez Komitet Społeczny KOD trafiły do firmy Mateusza Kijowskiego, który wcześniej deklarował, że za pracę na rzecz KOD nie pobiera wynagrodzenia - pisze "Rzeczpospolita". Dziennik dotarł do faktur dokumentujących te transakcje. Mateusz Kijowski potwierdził, że są autentyczne. Stwierdził, że "ktoś usiłuje rozkręcić wokół niego jakąś aferę".

Mateusz Kijowski wraz z żoną Magdaleną od maja 2014 roku prowadzą pod Warszawą spółkę MKM-Studio. Prezesem jest lider KOD, a członkiem zarządu jego żona, która ma 95 proc. udziałów w firmie. Pozostałe należą do Kijowskiego.

 

"Od marca do sierpnia ubiegłego roku z konta Komitetu Społecznego KOD na konto MKM-Studio trafiło sześć przelewów. Każdy na identyczną kwotę: 15 190,50 zł brutto. Wszystkie faktury dla KOD wystawił osobiście Mateusz Kijowski" - informuje "Rzeczpospolita".

 

"Faktury wyglądają na mocno zawyżoną podkładkę"

 

W dokumentach wymieniono m.in. opłaty za hosting strony internetowej, utrzymanie systemu poczty elektronicznej (wycenione na kwotę 4920 zł), odzyskiwanie danych po atakach (o wartości 7072,50 zł), czy przygotowanie migracji danych i usług (4,797 zł).

 

Eksperci, z którymi rozmawiała "Rzeczpospolita" twierdzą, że wynagrodzenie dla firmy Kijowskiego zostało zawyżone. - Te faktury wyglądają na mocno zawyżoną podkładkę pod przelew, a nie rozliczenie realnie wykonanej pracy - powiedział jeden z ekspertów. 

 

Mateusz Kijowski o sprawie faktur początkowo nie chciał z "Rzeczpospolitą" rozmawiać, odsyłając do swojego mecenasa. Później przyznał, że wystawił faktury będące w posiadaniu dziennika. - To jest prawda. Słyszałem, że ktoś to rozesłał do wielu redakcji. Wygląda to na jakąś zorganizowaną akcję przeciwko mojej osobie - tłumaczył w środę wieczorem.

 

rp.pl



zdr/ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze