32-latek miał znęcać się nad swoją partnerką już od dłuższego czasu. Para żyła ze sobą od dwunastu lat. Kobieta już wcześniej miała alarmować o agresywnym zachowaniu mężczyzny.

 

W czasie ostatniego zajścia w domu przebywało dwoje dzieci.

 

Kobieta sama zgłosiła pobicie. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności

 

Sprawca pobicia uciekł z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany na terenie sąsiedniego powiatu. Kierując samochodem, zjechał z drogi i dachował. W piątek został aresztowany na 3 miesiące.

 

Za napaść z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi do 8 lat więzienia.

 

Dzieci przekazano pod opiekę rodzinie.

 

dziennikbaltycki.pl