Żabka testuje skanowanie twarzy klientów. "To profilowanie konsumentów"

Biznes
Żabka testuje skanowanie twarzy klientów. "To profilowanie konsumentów"
Facebook/Żabka

Jeden z klientów Żabki zauważył, że na umieszczonym przy kasie tablecie wyświetla się jego twarz i dane biometryczne: płeć oraz prawdopodobny wiek. Zbulwersowany, opisał sprawę w sieci. Według internautów, informacje te, połączone z preferencjami zakupowymi czy danymi dotyczącymi karty płatniczej, służą inwigilacji klientów. Żabka przekonuje jednak, że program nie łamie prawa.

Dyskusja nt. polityki zbierania danych klientów wybuchła na wykop.pl. Część użytkowników wyraziła oburzenie tym, że sklep nie informuje o kamerach analizujących dane klientów. Inni dopatrywali się zagrożenia w przesadnej personalizacji oferty. Jeszcze inni czuli się oszukani tym, że firma może przechowywać ich zdjęcia, a także łączyć je z listą zakupów i danymi kart płatniczych, tworząc olbrzymią bazę danych o wszystkich kupujących w ponad pięciu tys. sklepów w Polsce należących do sieci.

 

Niektórzy zapowiedzieli nawet, że nie zrobią już zakupów w sklepie, który chce naruszać ich prywatność, a jeśli już - przyjdą do Żabki w masce.

 

Na facebookowym profilu sklepu pojawiło się bardzo dużo krytycznych komentarzy, część zawierała zdjęcie przedstawiające tablet z aplikacją służącą do skanowania i analizy danych klientów. 

 

Żabka: zbieramy dane o grupach, nie o poszczególnych osobach

 

"System uwidoczniony na zdjęciu jest rzeczywiście testowany w sklepie sieci Żabka, ale wbrew spekulacjom pojawiającym się przy tej fotografii, zastosowane rozwiązanie w żaden sposób nie identyfikuje poszczególnych klientów" - oświadczyła sieć.

 

Jak zapewniła, "system nie zapisuje obrazu z kamery, nie korzysta także z danych pochodzących z innych źródeł (np. terminale płatnicze), ani nie współdziała z nimi. Jedyną funkcją jest określanie przybliżonego wieku i płci klientów bez wiązania tych danych z poszczególnymi osobami. W efekcie dane są zapisane jedynie w formie skumulowanych statystyk i jako takie, dają wiedzę o profilach grup klientów robiących zakupy o określonych porach dnia".

 

Według Żabki, takie "systemy są wykorzystywane od wielu lat i stanowią zautomatyzowaną alternatywę dla podobnych badań realizowanych przez osoby reprezentujące firmy badawcze".

 

"Nie naruszamy niczyich praw"

 

"W takim tradycyjnym rozwiązaniu, zamiast kamery, informacje o przybliżonym wieku i płci są odnotowywane przez fizycznie obecnych w sklepie pracowników wspomnianych firm zajmujących się gromadzeniem i analizą takich danych" - przekonuje firma.

 

"Tym samym, nie ma mowy o naruszaniu czyichkolwiek praw w zakresie ochrony danych osobowych, a udokumentowany na zdjęciu system działa w pełnej zgodzie z obowiązującymi normami w tym zakresie. Klienci sklepów Żabka mogą być całkowicie spokojni o zachowanie ich prawa do anonimowości podczas realizowanych w naszej sieci zakupów" - zakończyła oświadczenie sieć sklepów.

 

  

Zbytnia ingerencja w prywatność

 

Oświadczenie Żabki nie wszystkich jednak przekonało. Część internautów dalej twierdzi, że Żabka nie ma prawa skanować twarzy bez informowania o tym. Wątpią też w legalność przesyłania danych na inny serwer, na którym dokonywana miałaby być analiza.

 

 

Tworzenie tzw. Big Data jest coraz popularniejsze wśród firm. Zbieranie jak najobszerniejszych danych o użytkownikach pozwala na profilowanie oferty, by zachęcić klientów do zakupu i skuteczniej na nich oddziaływać.

 

polsatnews.pl, wykop.pl

pam/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze