Komentatorzy zastanawiają się skąd dyrekcja przeżywającej kryzys fabryki znalazła środki na pokaz.


Niedawno prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka określił sytuację panującą w niektórych gałęziach białoruskiej gospodarki mianem "stanu wojennego". Prezydent skupił się szczególnie na kulejącym przemyśle maszynowym. Według przytoczonych przez niego statystyk, w latach 2014-15 produkcja maszyn spadła o połowę, a w tym roku udało się zwiększyć produkcję jedynie o 3 proc. 

 


W białoruskim sektorze maszynowym działa ponad 130 przedsiębiorstw – największe z nich to oprócz MTZ, producent kopalnianych wywrotek Biełaz, oraz Mińska Fabryka Ciężarówek MAZ. Tylko w 2015 r. dwa przemysłowe giganty MAZ i MTZ zwolniły ponad 3 tys. pracowników. Pozostałym niejednokrotnie skracano tydzień roboczy lub wysyłano na przymusowy urlop.


belsat.eu, polsatnews.pl