Prokurator żądał 15 lat więzienia, a pełnomocnik pokrzywdzonego 14 lat więzienia.

 

Mimo to dziś sąd wymierzył karę 3 lat i 10 miesięcy więzienia. Kara jest niższa od oczekiwań, ponieważ sąd zmienił kwalifikację czynu z usiłowania zabójstwa na bezpośrednie niebezpieczeństwo narażenia na utratę zdrowia i życia.

 

"Skazany nie ma zawodowo do czynienia z bronią"

 

Sędzia Sądu Okręgowego w Poznaniu Katarzyna Obst zauważyła, że użyta broń nie wymaga zezwolenia, strzał był oddany z dalszej odległości, a skazany nie ma zawodowo do czynienia z bronią.

 

Z takimi argumentami nie zgadzają się jednak pełnomocnik pokrzywdzonego i sam pokrzywdzony. Twierdzą, że kara powinna być wyższa.

 

- Nieważne, czy to jest broń, na którą wymaga się rejestracji, taka osoba powinna przewidywać, że może człowieka zabić - mówi Anna Hoffman, pełnomocnik poszkodowanego.

 

Prokuratura będzie się odwoływać

 

Wyrok jest nieprawomocny. Prawdopodobnie prokuratura jak i pełnomocnik pokrzywdzonego będą się odwoływać, jak zapoznają się z pisemnym uzasadnieniem wyroku.

 

polsatnews.pl