"Jesteście na moim terenie" - Borusewicz do policjantów na terenie Sejmu

Polska
"Jesteście na moim terenie" - Borusewicz do policjantów na terenie Sejmu
PAP/Radek Pietruszka

Wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO) zamieścił w sieci wykonane przez siebie nagranie z odprawy policjantów na dziedzińcu parlamentu. Nagranie upublicznił, gdy zawiadomiony przez niego o obecności funkcjonariuszy marszałek Sejmu Marek Kuchciński odpowiedział, że "policji nie ma". Borusewicz swój film podpisał "to chyba nie ufoludki".

Wideo zamieszczone przez byłego marszałka Senatu przedstawia odprawę grupy policjantów. Gdy dowodzący nimi funkcjonariusz zauważa, że jest filmowany, prosi o wyłączenie nagrywania gdyż "odbywa się odprawa".

 

- Nie szkodzi. Jesteście na moim terenie. Proszę kontynuować odprawę - odpowiedział Borusewicz.


Policjant wrócił więc do instruowania swoich podwładnych. - Nie wchodzimy w dyskusję i nie udzielamy wywiadów. Jeśli ktoś ma jakieś pytanie, proszę go kierować do rzecznika komendy stołecznej - powiedział.

 

Cel został osiągnięty

 

- Co najważniejsze, kamery nie mogą być pochowane. Muszą być w ręku tak, żeby cały czas można było nagrywać. Kamery chodzą wzdłuż, w dwuszeregu i tam podejmowane są jakiekolwiek interwencje - dodał.

 

Około 5 godzin po zamieszczeniu wideo, Borusewicz poinformował, że "rozmawiał z wiceministrem MSW Jarosławem Zielińskim (PiS) i po tej rozmowie, jednostki policji są wycofywane z terenu parlamentu".

 

 

 

 

Od piątku w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie opozycji, którzy rozpoczęli protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r.

 

Opozycja uważa, że głosowania w Sali Kolumnowej były nielegalne. Wezwała do protestu, w związku z czym od piątku niemal nieprzerwanie, zwolennicy Komitetu Obrony Demokracji są obecni przed Sejmem. Na kilka godzin po samym głosowaniu zablokowali natomiast wszystkie wyjścia z budynku parlamentu i mimo późnych godzin nocnych, uniemożliwiali członkom rządu opuszczenie gmachu.

 

Błaszczak nie odpowiedział na pytania

 

W środę dziennikarze Polsat News zamierzali zadać pytania o obecność licznego oddziału policji na terenie parlamentu ministrowi spraw wewnętrznych i administracji Mariuszowi Błaszczakowi. Szef resortu spraw wewnętrznych przebywał w jednostce Państwowej Straży Pożarnej przy ul. Płaskowickiej w Warszawie, gdzie uczestniczył w spotkaniu opłatkowym z policjantami, strażakami, strażnikami granicznymi oraz funkcjonariuszami Biura Ochrony Rządu, którzy w czasie Świąt Bożego Narodzenia będą pełnić służbę.

 

Dziennikarze zostali poinformowani, że po oficjalnej części uroczystości minister odpowie na pytania reporterów w pomieszczeniu na pierwszym piętrze, gdzie zgromadzeni zostali przedstawiciele prasy. Mimo, że dziennikarze przez dłuższy czas oczekiwali na przybycie Błaszczaka, minister nie przyszedł do nich. Zamiast tego polityk PiS odjechał z jednostki nie udzielając wypowiedzi dziennikarzom.

 

W związku z tym nasze pytania zadaliśmy rzecznikowi prasowemu MSWiA. Czekamy na odpowiedź.

 

polsatnews.pl

po/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze