Marek Suski powiedział, że w nocy z piątku na sobotę grupa posłów PO uniemożliwiała parlamentarzystom PiS wyjście z gabinetu marszałka.

 

- Nie mogliśmy po pracy wyjść do domu. Wkraczali do gabinetu marszałka, biorąc telefon przed sobą, mówiąc: "ja jestem posłem, ja mogę tu wejść”. To są zachowania, którymi raczej powinien zająć się psychiatra - stwierdził Suski.

 

- Ja osobiście padłem pod - można powiedzieć - swego rodzaju chwytem zapaśniczym jednego z posłów, który mnie z tyłu napadł i przewrócił - dodał poseł PiS. - Tego typu zachowania to są zachowania chuliganów, a nie posłów, którzy powinni reprezentować swoich wyborców - dodał.

 

Wiceprzewodniczący klubu PiS poinformował, że w najbliższych dniach, może nawet we wtorek, złoży w prokuraturze doniesienie w tej sprawie. - Wniosek będzie dotyczył naruszenia mojej nietykalności, napaści zorganizowanej grupy, która na nas napadła, a ja byłem ofiarą tej napaści - powiedział Suski.

 

Dodał, że dowody na to można znaleźć w internecie. - Jeden z posłów, bodajże Paweł Olszewski, chwali się w internecie tym, że mnie powalił, pokazuje jak to zrobił. To świadczy o pełnej premedytacji - zaznaczył poseł PiS.

 

Paweł Olszewski zamieścił na Twitterze nagranie które opisał: "Tu dobrze widać jak poseł Suski mnie uderza pięścią".

 

 
"Opozycja łamie zasady demokratyczne"

 

Powołując się na regulamin Sejmu, Suski stwierdził, że „to co robi dzisiejsza opozycja, jest łamaniem wszelkich zasad demokratycznych”. - Przeszli zresztą nie tylko na łamanie zasad demokratycznych, ale przeszli także do czynnego działania, łamania konstytucji, blokowania możliwości pracy parlamentu, a potem nawet do czynnego działania i do rękoczynów" – podkreślał Suski na konferencji prasowej w Radomiu.

 

Odnosząc się do zarzutu opozycji dotyczącego przeniesienia w piątek obrad Sejmu do Sali Kolumnowej, wiceprzewodniczący klubu PiS powiedział, że zgodnie z regulaminem, marszałek Sejmu zwołuje obrady i wyznacza miejsce posiedzenia.  - To, o czym mówi opozycja, o nielegalnym miejscu, w którym się odbyły obrady, jest czystym kłamstwem i złośliwą nieinterpretacją regulaminu Sejmu - tłumaczył Suski.

 

Jego zdaniem, także zarzuty dotyczące łącznego głosowania poprawek do budżetu są bezzasadne.  - To jest normalna procedura, w prawie każdym głosowaniu poprawki są głosowane łącznie, jeżeli są podobnej treści (…). Tutaj zgrupowane były poprawki negatywnie i pozytywnie zaopiniowane przez komisję finansów publicznych - wyjaśniał.

 

W jego ocenie głosowanie nad ustawą budżetową było całkowicie legalne. - Nie ma najmniejszych podstaw do reasumpcji, powtarzania głosowań budżetowych. Nie można podważyć legalności posiedzenia Sejmu - zaznaczył poseł PiS.  Dodał, że "nielegalne jest natomiast okupowanie mównicy i napadanie na posłów, blokowanie możliwości wyjścia z pracy".

 

PAP, polsatnews.pl