W popularnym talk show "Gorące krzesło" Sarrazin wyjaśnił, że największe problemy są z muzułmanami, którzy nie chcą się integrować, a przemoc wobec kobiet jest w ich środowisku rzeczą naturalną.

 

- Nie ma kłopotów z Wietnamczykami, nie ma większych problemów z Rosjanami, Polacy nie sprawiają żadnych problemów. Tylko Turcy i Arabowie - powiedział Sarrazin.

 

- Czy słyszeli państwo, żeby w stosunku do Polaków ktoś mówił o potrzebie specjalnej polityki integracyjnej albo masowym zjawisku przemocy wobec kobiet? Te kwestie dotyczą muzułmanów i powstają głównie w tym środowisku - stwierdził polityk na antenie niemieckiej telewizji.

 

"W Niemczech co 10 minut jakaś kobieta pada ofiarą gwałtu"

 

Dużą część swoich wypowiedzi Sarrazin poświęcił również temu, jak muzułmanie traktują kobiety. Podkreślił, że jeśli do Niemiec przyjechało ponad milion osób, w tym głównie młodzi mężczyźni bez swoich kobiet, to "oczywistym było, że wygeneruje to określone problemy".

 

Dodał również, że w związku z tym, obecnie w Niemczech średnio co dziesięć minut, jakaś kobieta pada ofiarą gwałtu. Z powodu zbliżającego się Sylwestra, przypomniał również wydarzenia sprzed roku, gdy w Kolonii zaatakowane zostały przez imigrantów setki kobiet. Wiele z nich zgłaszało na policję doniesienia o przemocy seksualnej, ale po roku ostatecznie ukarane zostały zaledwie dwie osoby.

 

Sarrazin sygnalizuje problemy z integracją

 

Thilo Sarrazin to niemiecki ekonomista, autor licznych publikacji, nie tylko na tematy gospodarcze, ale również społeczne. Był pierwszym niemieckim politykiem wysokiej rangi, który publicznie zasygnalizował problemy z integracją migrantów z krajów islamskich.

 

M.in. w związku z takimi wypowiedziami ocenianymi często jako ksenofobiczne, we wrześniu 2010 roku utracił stanowisko członka zarządu Banku Centralnego Republiki Federalnej Niemiec (Bundesbanku).

 

RTL.de, abendzeitung-muenchen.de, facebook.com