Reuters podaje, że w pobliżu stadionu doszło do dwóch eksplozji. Według telewizji NTV przyczyną jednej z nich był wybuch samochodu pułapki, a celem ataku był autokar przewożący specjalne jednostki policji. - Wielu funkcjonariuszy jednostek specjalnych policji zostało rannych w sobotę na skutek wybuchu niedaleko stadionu piłkarskiego w Stambule dwie godziny po meczu - poinformował szef MSW Turcji Suleyman Soylu.

 

Turecka drużyna futbolowa, która rozegrała mecz w Stambule przed wybuchem, podała, że najprawdopodobniej nikt z jej kibiców nie został poszkodowany.

 

Turecki minister transportu Ahmet Arslan napisał na Twitterze, że był to atak terrorystyczny.

 

 

Stadion Besiktas Vodafone Arena znajduje się w pobliżu Placu Taksim, w popularnej wśród turystów dzielnicy Stambułu.

 

Nikt nie przyznał się do zorganizowania zamachu, ale podejrzenia padną na kurdyjskich bojowników, którzy już wcześniej organizowali ataki na tureckie siły bezpieczeństwa - podaje BBC.

 

PAP, Reuters