Burmistrz Triestu o śmieciach na ulicach: nie jesteśmy w Neapolu

Świat
Burmistrz Triestu o śmieciach na ulicach: nie jesteśmy w Neapolu
Flickr.com/Flavio Ensiki

Falę protestów wywołały we Włoszech słowa burmistrza Triestu na północy kraju, który krytykując zalegające na ulicach miasta sterty niewywiezionych śmieci, stwierdził: "Nie jesteśmy w Neapolu".

Słowa te burmistrz Roberto Dipiazza skierował do mieszkańców miasta, prosząc ich o wszelkie sygnały dotyczące złego funkcjonowania firmy, odpowiedzialnej za wywóz śmieci. - To, co się dzieje, to hańba - podkreślił.

 

Przypominając, że miasto płaci za wywóz 38 milionów euro rocznie Dipiazza na portalu społecznościowym zaapelował do obywateli: "Kiedy widzicie, że firma nie pracuje, dzwońcie do mnie, bo nie jesteśmy w Neapolu, jesteśmy w Trieście".

 

W ten sposób przywołał powtarzające się w przeszłości kryzysy śmieciowe w stolicy Kampanii.

 

Postawa "pełna uprzedzeń"

 

Jak odnotowują włoskie media, porównanie to uznano za "nieszczęśliwe". Słowa wywołały oburzenie, nie tylko pod Wezuwiuszem.

 

Internauci uznali, że postępowanie burmistrza jest prowincjonalne i pełne uprzedzeń. "Ktoś, kto reprezentuje miasto, nie powinien posługiwać się stereotypami" - to jedna z opinii, przytoczonych przez agencję ADNKronos.

 

Jeden z oburzonych napisał: "Od dzisiaj nie zachowujcie się tak, jak w Trieście".

 

Nieliczni stanęli w obronie Dipiazzy stwierdzając, że jest świetnym burmistrzem.

 

PAP

po/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze