Polska ekipa prowadzona przez trenera Stefana Horngachera zgromadziła 1128,7 pkt, Niemcy - 1087,2 pkt, a trzecia Austria - 1086,3 pkt.

  

 

 

Po skokach pierwszej grupy zawodników w konkursie prowadziła Austria, Polska była druga po próbie Żyły, który uzyskał 134 m. Jako drugi w polskiej ekipie na rozbiegu pojawił się Stoch, doleciał do 139 metra i wyprowadził zespół na pierwsze miejsce w zawodach, które Polacy utrzymali do końca.

 

W pierwszej serii Kubacki miał 132,5 m a Kot wylądował - tak jak Stoch - na 139. m. Po pierwszej serii Polska prowadziła w konkursie, mając ponad 16 pkt przewagi nad Austrią.

 

W finale podopieczni Horngachera pokazali, że są w wyśmienitej dyspozycji, ze skoku na skok powiększali nad rywalami przewagę. Jako pierwszy Żyła uzyskał podobnie jak w pierwszej serii 134 m. Po nim Stoch doleciał do 140. m, Kubacki lądował na 134,5 m, a kończący zawody Kot uzyskał 139 m.

 

Dłuższą niż Polacy próbę miał w serii finałowej tylko Słoweniec Domen Prevc, który doleciał do 145. m.

 

Dominację biało-czerwonych potwierdziła nieoficjalna indywidualna klasyfikacja konkursu. Najlepszy okazał się Kot, który wyprzedził Stocha oraz trzeciego Austriaka Stefana Krafta. Dziesiąte miejsce zajął Żyła, a dwunaste - Kubacki.

 

Polacy skakali równo, nikt nie zanotował żadnej "wpadki".

 

Prezent na urodziny Adama Małysza

 

Triumf w Klingenthal Polacy odnieśli w dniu 39. urodzin Adama Małysza, który obecnie jest ekspertem telewizyjnym.

W niedzielę w Klingenthal odbędzie się konkurs indywidualny, wystąpi sześciu reprezentantów Polski.

 

Polacy po raz pierwszy w historii wygrali konkurs drużynowy, wcześniej trzy razy plasowali się na drugiej pozycji i sześć razy na trzeciej.

 

 

W niedziele konkurs indywidualny.

 

PAP, polsatnews.pl