Uber ma konkurencję. Do Polski wchodzi tańszy Taxify

Biznes
Uber ma konkurencję. Do Polski wchodzi tańszy Taxify
Flickr/Kārlis Dambrāns/CC BY 2.0

Działa już w 17 krajach na 3 kontynentach, a 1 grudnia wejdzie do Polski. Taxify, estoński odpowiednik Ubera, ma być jego tańszą alternatywą. Początkowo aplikacja będzie działać w Warszawie, jednak firma nie wyklucza ekspansji na inne miasta.

Na polskim rynku istnieją obecnie trzy aplikacje do zamawiania środków transportu - myTaxi, iTaxi oraz Uber. Do tej puli od 1 grudnia dołączy Taxify. Jest to największa europejska usługa tego typu, która ma ponad 800 tys. aktywnych użytkowników.

 

Z okazji wejścia na polski rynek firma przygotowała kody promocyjne na przejazdy o wartości 30 zł. Można je otrzymać po wpisaniu w aplikacji kodu "HIWARSAW". Podstawowy cennik usługi to 4 zł za start oraz 1,30 zł za każdy kilometr.

 

Zyskać mają także kierowcy. Firma zapowiada, że prowizje od przejazdów będą niższe od oferowanych przez Ubera i wyniosą 15 procent.

 

 

Walka z kierowcami bez licencji

 

W Polsca trwa konflikt między kierowcami Ubera a licencjonowanymi taksówkarzami. Pierwszy incydent w Warszawie miał miejsce w marcu, kiedy wysadzający klientów uberowcy "witani" byli ciemną, śmierdzącą cieczą. Incydenty powtórzyły się kilkukrotnie.

 

Działalność Ubera spotyka się z protestami taksówkarzy na całym świecie. Przeciwko - ich zdaniem - nieuczciwej konkurencji protestowano w tym roku m.in. w stolicach Wielkiej Brytanii, Francji, Czech czy Węgier.

 

bankier.pl, komputerswiat.pl

mr/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze