Wenzel jest znany w Niemczech dzięki swoim kursom randkowania. Do tej pory jego klientami byli majętni, ale nieśmiali mężczyźni, którzy mieli problem ze znalezieniem drugiej połówki. Po przybyciu do Niemiec kilku milionów uchodźców pochodzących z różnych kultur i często nierozumiejących europejskich norm społecznych, Mr. Flirt zmienił target.

 

Program "Jak zakochać się w Niemczech" dedykowany jest imigrantom przyjeżdżającym w ostatnim czasie do kraju. Wenzel pomaga im zrozumieć, jak myślą niemieckie kobiety i jakie są ich tradycje. Pokazuje, jak z nimi rozmawiać. Jego wskazówki mają pomóc azylantom w zrozumieniu kobiet i wchodzeniu z nimi w głębsze relacje.

 

W ubiegłym tygodniu odbyło się trzecie spotkanie w ramach kursu.

 

Szkolenie odbywa się z policyjną obstawą. Przed budynkiem stoi zazwyczaj radiowóz, a porządku w ośrodku pilnuje dwóch funkcjonariuszy.

 

"Kocham zapach twoich perfum"

 

Zapytani o to, co zwykle mówią kobietom, gdy chcą z nimi rozwinąć znajomość uchodźcy odpowiadają: "Kocham cię, czy chcesz się ze mną przespać?" lub "Bóg stworzył cię tylko dla mnie". Prowadzący kursy Wenzel twierdzi, że na zajęciach stara się walczyć z takimi zwrotami.

 

Mr Flirt radzi im m.in., by zaprosili kobietę do teatru lub kina oraz aby unikali wyświechtanych frazesów podczas prawienia jej komplementów. Zaleca np. sformułowania "kocham zapach twoich perfum" lub "masz piękny głos".

 

Prowadzący radził uczestnikom kursu, aby nie wyznawali miłości swoim partnerkom przed upływem trzech miesięcy od początku ich związku. - W innym wypadku kobieta się wystraszy i ucieknie - dodał.

 

"Niemki są do nas uprzedzone"

 

Niektórzy uczestnicy kursu zauważają, że wiele Niemek jest uprzedzonych do muzułmanów.

 

- One nie wiedzą, jak uchodźcy myślą lub jak żyją - przyznają.

 

Według uchodźców, "jest wiele różnic pomiędzy nimi, a Niemcami, nie tylko uwarunkowanych kulturowo bądź religijnie". Zauważył, że wśród muzułmanek nie ma tak dużej swobody w życiu codziennym.

 

Wiele przypadków molestowania

 

Kursy mają zmniejszyć wskaźnik gwałtów w Niemczech. Ich liczba wzrosła,od kiedy do Europy nadciągnęła fala uchodźców z północy Afryki. Właśnie dlatego władze postanowiły walczyć ze zjawiskiem przez edukację.

 

Media pisząc o kursie flirtu przypominają zdarzenia z ostatniego sylwestra w Kolonii i innych niemieckich miastach. Doszło wtedy do wielu przypadków molestowania, kiedy to kobiety były obłapiane przez imigrantów. Policja odnotowała też próby gwałtu.

 

Co jakiś czas zachodnie media - nie tylko w Niemczech, ale i w krajach skandynawskich - obiegają informacje o przypadkach napaści na tle seksualnym, na przykład na koncertach.

 

Wenzel był ostro krytykowany. Jak donosi serwis Deutsche Welle, jego elektroniczna skrzynka pocztowa "zapełniła się ziejącymi nienawiścią mailami z pogróżkami". Niemców szczególnie zirytował fakt, że szkolenie współfinansowane jest z pieniędzy podatników.

 

dailymail.co.uk, dw.com