- Muszą być oddzielone drogi publiczne od lądowisk i lotnisk, czyli my dokonaliśmy trwałego oddzielenia, tak żeby nie mógł wjechać tam pojazd, który będzie stwarzał zagrożenie - wyjaśnił wójt Ryszard Jasionas.

 

Eksperci do spraw lotnictwa nie przebierają w słowach. Ich zdaniem pomysł władz jest wyjątkowo niskich lotów.

  

- To są bardzo poważne sprawy, regulują je przepisy. Nie może sobie zarząd gminy ot, po prostu, postawić na podejściu bariery. To jest naprawdę wielkie niebezpieczeństwo – ocenił Tomasz Białoszewski, publicysta lotniczy.

 

Tak bariera prezentuje się pilotom podchodzących do lądowania samolotów:

 

 

Polsat News